Moris Mikesz i Fidonia

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
beev
Posty: 2513
Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
Płeć: kobieta
Skąd: Lubsko

Re: Moris

Post autor: beev »

zwiedzanie a może leżakowanie w pralce <serce>

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Moris

Post autor: Beate »

Do twarzy mu z tą pralką <lol>
Czemu taki śliczny <zakochana> kocurek nie daje pospać Pańci ?
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Moris

Post autor: Becia »

Sylwia, moje zdanie jest takie, że Moris już dawno powinien być wykastrowany. Po co czekać, aż hormony zaczną szaleć. Mam dwa kocurki, oba wykastrowane, z tym, że jeden jak miał dziewięć miesięcy, drugi gdy miał trzy miesiące, jeszcze w hodowli. Może to przypadek, ale ten wcześniej wykastrowany jest radośniejszy, ma usposobienie kociaka. To naprawdę pogodny kot. I bardzo, bardzo łagodny.
O dokoceniu pomyśl dopiero po kastracji ;-))
Awatar użytkownika
beev
Posty: 2513
Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
Płeć: kobieta
Skąd: Lubsko

Re: Moris

Post autor: beev »

Becia pisze:Sylwia, moje zdanie jest takie, że Moris już dawno powinien być wykastrowany. Po co czekać, aż hormony zaczną szaleć. Mam dwa kocurki, oba wykastrowane, z tym, że jeden jak miał dziewięć miesięcy, drugi gdy miał trzy miesiące, jeszcze w hodowli. Może to przypadek, ale ten wcześniej wykastrowany jest radośniejszy, ma usposobienie kociaka. To naprawdę pogodny kot. I bardzo, bardzo łagodny.
O dokoceniu pomyśl dopiero po kastracji ;-))
byłam już 3 razy u 2 wetów i u nas nikt nie chce go wykastrować :-///// teraz nakłamie ze sika po domu to moze wkoncu sie zgodzą. Twierdzą ze kot nie bedzie rósł i sie rozwijał jak mu jajca wytną <wsciekly> ciemnogród na wsiach i małych miastach jeszcze :( na samą myśl mi słabo, jak ja to przeżyje <strach> <lol>
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Moris

Post autor: Becia »

Moje maleństwo wykastrowane w wieku trzech miesięcy waży prawie siedem i pół kilo, więc teoria, że kot po kastracji będzie wolniej rósł jest wyssana z palca ;-))
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Moris

Post autor: Beate »

U mnie też niestety ciemnogród :((((
Ileż to się musiałam nasłuchać od wetów ,że taki kotek mały ,jak mogłam ,że to to samo jakbym nastoletniego chłopca pozbawiła męskości <shock> Ucinałam te bezsensowne wywody ,prośbą o przejście do leczenia ,a nie płakaniem nad rozlanym mlekiem , bo kot był wykastrowany w hodowli jak inne kocięta i stanu tego nie odwrócimy a ja właśnie szukałam kociaka po kastracji.
Najgorsze jest to ,że usłyszałam to z ust sześćdzisięcioparoletniego weterynarza ale i z ust młodego trzydziestolatka :-/////
Mój obecny wet oszczędził mi tych uwag :-)
Życzę szybkiego znalezienia odpowiedniego weta <ok> <ok>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Moris

Post autor: yamaha »

Nie wiem, czy to "ciamnogrod", czy po prostu wlasne przekonania.... ;-))
U nas tez weci radza czekac z kastracja, az kotek podrosnie.... ;-))

Àle Morisek juz nie jest takim zupelnym maluszkiem, mysle ze teraz to sie spokojnie mozesz umawiac, juz ci nie beda marudzic, ze "za mlody" chyba... ;-))
Awatar użytkownika
beev
Posty: 2513
Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
Płeć: kobieta
Skąd: Lubsko

Re: Moris

Post autor: beev »

Beate pisze:U mnie też niestety ciemnogród :((((
Ileż to się musiałam nasłuchać od wetów ,że taki kotek mały ,jak mogłam ,że to to samo jakbym nastoletniego chłopca pozbawiła męskości <shock> Ucinałam te bezsensowne wywody ,prośbą o przejście do leczenia ,a nie płakaniem nad rozlanym mlekiem , bo kot był wykastrowany w hodowli jak inne kocięta i stanu tego nie odwrócimy a ja właśnie szukałam kociaka po kastracji.
Najgorsze jest to ,że usłyszałam to z ust sześćdzisięcioparoletniego weterynarza ale i z ust młodego trzydziestolatka :-/////
Mój obecny wet oszczędził mi tych uwag :-)
Życzę szybkiego znalezienia odpowiedniego weta <ok> <ok>
Szukam szukam bo mam plan dokoceniu ale na razie nie mowie żeby nie zapeszyc
Awatar użytkownika
beev
Posty: 2513
Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
Płeć: kobieta
Skąd: Lubsko

Re: Moris

Post autor: beev »

yamaha pisze:Nie wiem, czy to "ciamnogrod", czy po prostu wlasne przekonania.... ;-))
U nas tez weci radza czekac z kastracja, az kotek podrosnie.... ;-))

Àle Morisek juz nie jest takim zupelnym maluszkiem, mysle ze teraz to sie spokojnie mozesz umawiac, juz ci nie beda marudzic, ze "za mlody" chyba... ;-))
Kochana byłam 2 tygodnie temu i nic z tego ale pojadę do miasta do kliniki
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Moris

Post autor: Kasik »

Sylwiu, ja też uważam, że najlepiej jak najszybciej Moriska odjajczyć (warto przy okazji narkozy zrobic chlopakowi badania krwi), a potem dopiero dokocenie, Morisek bedzie miał z kim hałasowac rano <mrgreen>

Kastrowałam Tysona w wieku 4,5 miesiecy, moze nie wplynelo to na jego charakter (on nie jest radosnym ciapkiem, ale to juz bylo widac w hodowli), ale juz wtedy pakowal sie na Kaye i mysle, ze to był najwyzszy czas.

Pięknie leżal przy Pancia boku <serce>
Zablokowany