Sołtysa biedaka tak strasznie rozpieszczam, że ma mnie już chyba dość. On jest najważniejszy w tym dokoceniu.. I nieba mu uchylę, aby tylko poczuł się z nowym bratem wspaniale..
<serce> Zdenerwowanie zaczyna udzielać się i mnie.
Ani się obejrzysz Asiu, a będziesz patrzyła na harce kociaków i na to, jak jeden zagapia od drugiego różne zachowania. To będzie najlepsza nagroda za ten cały stres.
Z górki na pazurki...
Jadę w piątek. O której godzinie, to jeszcze nie ustalone.. chociaż ja wzięłam urlop. Mam nadzieje pojechać do południa. W jedną stronę mam około 2,5 -3 godzin jazdy..
W takim razie Asiu odliczam razem z Tobą i baaaardzo Ci zazdroszczę, że już za chwileńkę będziesz miała kolejne cudeńko <serce> oooj pewno ten tydzień będzie jak wieczność
yamaha pisze:A kiedy jedziesz ? W piatek ?
Po pracy ? Z rana ?
O ktorej bedziesz z powrotem ?
Jak to o ktorej? W piątek rano o 5 pobudka, o 6 wyjazd <mrgreen> Podobno to 2,5-3h drogi wiec na miejscu beda o 9 rano :-) Tam damy im godzine za zalatwienie wszystkiego czyli ok 10 opuścicie hodowle. Dodajac kolejne 3h drogi to ok 13 najpozniej na 14 w razie gdyby korki były jesteście w domku <mrgreen> A o 15-16 widzę już fotki na forum <mrgreen> To rozumiem, że wszystko ustalone?? <rotfl> <rotfl> <rotfl>
czekamy <yamaha> czekamy <yamaha> to już lekko ponad 4 dni zostały <mrgreen>
Fusiu, zaglądam codziennie i nieustannie trzymam kciuki za jak najbardziej spokojne oczekiwanie piątek, a potem sprawne i łagodne dokocenie <ok> <ok> <ok>
Przyznam, że jak o Was myślę, to mnie z emocji w żołądku łaskocze Będzie dobrze
Ja też z uwagą czekam na Twoje dokocenie Na pewno wszystko będzie dobrze, ale lekkie zdenerwowanie udzieliło się także i mnie <lol>
Trzymam kciuki <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>