własnie tak zrobiłam, od południa Moris jest w stołowym a Cleo ma otwarte drzwi do kuchni ale strasznie sie boi tam wejść. Zaglada ciekawa ale cofa sie i chowa na swoją szafke nocną <oops> mam nadzieje że w nocy pospaceruje i pozwiedza, bo mąż mówił że w nocy sobie po pokoju chodziła <ok>
ona jest taka kochana, a Morisa to zacałuje dziś kocham tego drania <serce>
Zanim we wtorek otworzysz drzwi na oścież to możesz uchylić żeby się obwąchały i zobaczysz reakcję. Wiesz, koty to też nie psy, nie rzucają się sobie do gardeł od razu;-) Będzie dobrze, zobaczysz! Cleo to bardzo ładne imię, też o nim myślałam:-) Bardzo do niej pasuje
A ja mysle ze teraz z godziny na godzine będzie coraz lepiej <ok> ale by byla niespodzianka jakby Cleo przyszła do Was spac do łożka, co?? A swoją drogą- piękne imię <serce>
Czekam z niecierpliwością jutro na wpis jak minęła kolejna nocka w domu <yamaha>
Nocka prawie spokojnie. Morisek śpi ze mną ale nasłuchiwal rano bo Cleo chodziła po kuchni i musiała być pod naszymi drzwiami.
W nocy odwiedziła kuwete (przestawiłam ja wczoraj w inne miejsce) i mamy qupalka <oops>
Zaraz wstaje robić kawę a dzieciom dam mokre pod drzwiami tzn po obu stronach
Bardzo dziękuję za rady i kciuki
Cleo zjadła ale Moris podszedł do miski i odszedł z miaukiem Nie podoba mu się ta sytuacja
Za to Cleo czuje się u nas coraz lepiej. Boi się trochę ale wychodzi coraz dalej a o 3.00 w nocy grała kulką w torze
Jest kolejny postęp <tańczy> wzięłam od małej zabawkę pluszowa powycieralam jej pyszczek i wstążki na patyczkiu które gryzla i dałam Morisowi i juz nie syczal tylko wachal i dał się głaskać <tańczy> <tańczy> <tańczy>
Oni lepiej ale ja coraz bardziej jestem zestresowana