Moj TZ jak sie laskawie zgadzal na Kaye to jednym z warunków było nielażenie kota po stole,
długo trwało zanim zmienił zdanie (jakieś całe 2 dni <diabeł> ).
Aaaa tak poza tym, to chynba moja rodzina i znajomi myślą, ze jestesmy zdowo jeb...ci na punkcie kotów,
jakos sobie radzę z ta opinią
dobre jesteście to prawda człek zmienia zdanie jak stworzenie już zamieszka z nami <ok> ja tez gdy miałam psy a koleżanka kotke która gryzie znajomych i swoich, łazi gdzie popadnie i nie daje sie pogłaskać, to myslałam że ona szurnieta jest żeby takiego wrednego kota w domu trzymać, a teraz mam Morisa i uważam że on jest oryginalny i ma swój arystokratyczny charakter
Licha jakość bo z komorki i dopiero ogarnelam wstawianie filmow na Youtube i na forum, to debiut,
nastepnym razem bardziej sie postaram <oops> Nie ma tu nic specjalnego, ale chcialam zebyscie zobaczyly moje łobuzy
Oczywiscie I miejsce wsrod gamoniow zajmuje Tyson, roznica temperamentow widoczna <lol>
P.S. A ten skotlowany dywanik na podlodze to zasluga Tysona, ktory na nim jezdzi, sprzatam jak ktos ma przyjsc bo obciach,
potem tlumacze sie juz tylko z kocykow, pudelek i legowisk
Tyson z prawdziwie brytyjską flegmą popiernicza po mieszkaniu <rotfl> <rotfl>
Cudowne są te twoje koteły, super je obejrzeć w ruchu <serce> <serce> <serce>