Megi i Fibi :)
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
A pewnie, że jej sprawiłam leżankę, tylko ta Małpa i tak woli na twardym kancie szafy. Wdrapuje się na samą górę i rozwala się tam wręcz z hukiem, jaki wydaje przydzwonienie 4,5 kilowym ciałem w drewnopodobny twór. Wszelkie posłanka mogę sobie do swojego łóżka zapakować i sama się grzać <lol> Nawet Megi wzgardziła nowościami <diabeł> To tylko potwierdza teorię, że te kocie cudowne posłanka są produkowane głównie by zaspokoić próżność właścicieli.
Teraz to się tak zastanawiam, czy jak nasze koty ciemnieją pod wpływem zimna, to czy aby nie zamienią się w czekoladensy ? <lol>
Teraz to się tak zastanawiam, czy jak nasze koty ciemnieją pod wpływem zimna, to czy aby nie zamienią się w czekoladensy ? <lol>
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
- koteczek555
- Posty: 145
- Rejestracja: 23 maja 2010, 15:25
- Kontakt:
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Dziękuję Soniu,
z Fibi jest lepiej, przybiera na wadze, krwi jest niewiele. Mam wrażenie, że najlepszą rolę w jej leczeniu spełnia siemię lniane, a nie sam steryd. Coraz rzadziej musimy pojawiać się u weta, bo steryd podaję sama i najbliższa kontrola dopiero w grudniu.
Jestem coraz lepszej myśli
Fibi waży już 4,9 kg, a jeszcze miesiąc temu było to zaledwie 4,2.
Megula ją przegoniła i wczoraj na wadze wybiło 5,2 kg <shock> Grubas się z niej robi przez tą karmę <diabeł> a biegać się damie nie chce. Fibi zasuwa za kulką jak wcześniej, a Megi ani drgnie
Mam nadzieję, że w weekend nie będę musiała siedzieć do późna w pracy i uda mi się w końcu zrobić użytek z aparatu
Pozdrawiamy z lekko zaśnieżonego Bielska
z Fibi jest lepiej, przybiera na wadze, krwi jest niewiele. Mam wrażenie, że najlepszą rolę w jej leczeniu spełnia siemię lniane, a nie sam steryd. Coraz rzadziej musimy pojawiać się u weta, bo steryd podaję sama i najbliższa kontrola dopiero w grudniu.
Jestem coraz lepszej myśli
Fibi waży już 4,9 kg, a jeszcze miesiąc temu było to zaledwie 4,2.
Megula ją przegoniła i wczoraj na wadze wybiło 5,2 kg <shock> Grubas się z niej robi przez tą karmę <diabeł> a biegać się damie nie chce. Fibi zasuwa za kulką jak wcześniej, a Megi ani drgnie
Mam nadzieję, że w weekend nie będę musiała siedzieć do późna w pracy i uda mi się w końcu zrobić użytek z aparatu
Pozdrawiamy z lekko zaśnieżonego Bielska
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Jedną łyżeczkę zalewam ok 100 ml wody. To odstawiam na jakieś dwie godzinki i mieszam co jakiś czas. Później wciągam do strzykawki i staram się jej to podawać kilka razy w ciągu dnia, bo tak na raz to by nie dała rady takiej ilości zjeść :-)
To siemię powoduje, że kupal powleczony jest taką śliską powłoką, więc łatwiej mu się wydostać bez nadmiernego podrażniania tego jelitka biednego <ok>
To siemię powoduje, że kupal powleczony jest taką śliską powłoką, więc łatwiej mu się wydostać bez nadmiernego podrażniania tego jelitka biednego <ok>
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Dzięki Reniu. Jak będę na kontroli z Brysią to zapytam weta czy nie mogłabym też tego lepiej dawać, bo ja mam mojej kotce podawać Lactulozę, żeby takich twardych kamieni nie robiła, ale to jest słodkie i klejące i wyobrażasz sobie, jak Brysiok wygląda po takim podawaniu jej tego strzykawką. Wszystko wokół się klei <lol>
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt: