Fusiu pisze:Tak, biorę to pod uwagę. To już chyba nigdy nie będą koty "udomowione". Choć tu musi się wypowiedzieć ktoś, kto ma doświadczenie z półdzikimi kotami. Pewnie będą już ze mną przez kolejne lata
Od 15 lat mam koty z "odzysku" wprowadzane powoli do domu po "przeglądzie technicznym" <mrgreen> Ciepły domek z możliwością wyjścia to jest to co lubią najbardziej.Tym bardziej,że po kastracji złagodnieją i będą trzymały się domu unikając kontaktów z niewykastrowanymi macho.
Są śliczne i tak podobne do Fusia. A może Twoja mama...?
Czyli masz cztery kotki, super!:-) Ciężko byłoby im się teraz przyzwyczaić do domu, ale taki z ogrodem, z możliwością wychodzenia czemu nie? W domku by sobie spały, ale jakby chciały to wychodziły, jak będą wykastrowane to też się będą bardziej domu trzymać. A jak nie to u Ciebie jak widać też im bardzo dobrze:-)
Jeszcze muszę skomentować zdjęcia z balkonu i z półeczki - przecudne i przesłodkie!! <serce> <serce> <serce> :-))))))))