Robił furorę, zresztą zobaczcie czyje zdjęcie pokazuje wroclawski portal jako reklamę wystawy: http://wroclaw.naszemiasto.pl/ <lol>
Klatka Elmo i malutkiej Wikki była ciągle oblegana, odwiedzający zrobili im chyba z tysiąc zdjęć <mrgreen>
O dziwo Elmoś bardzo dobrze znosił całe to zamieszanie. W pewnym momencie nawet zasiadł w swojej ulubionej pozycji i zaczął proces mycia ogona <roll> <roll> A jak wróciliśmy do domu po 11h to zamiast paść na pyszczek zaczął ganiać za Pyzą i bawić się rureczką... on jest niezniszczalny <roll> <lol>
Jeżeli chodzi o ocenę sędziowską to następnym razem przytniemy mu trochę maszynką futerko i będzie już idealnie <lol> Bo właściwie tylko do tego elementu były jakieś zarzuty, reszta Mosiowego ciała, jego gabaryty i temperament baaaaardzo się spodobały, a jeden sędzia podczas oceny już na BISie wziął go na ręce, przytulił i pocałował w czółko <mrgreen> <zakochana>
Resztę opowia wam Elmo:
Cześć ciocie, patrzcie co mam! Byłem wczoraj na długiej wycieczce w jakimś dziwnym miejscu. Ja sobie tylko leżałem, spałem i patrzyłem, a do mnie przychodziły cały czas człowieki i otwierały szeroko oczy i buzie na mój widok. Ciekawa sprawa <roll> <roll> <roll>
Strasznie długo tak leżałem, na szczęście miałem koleżankę, z którą trochę sobie porozmawiałem, wiecie- takie tam nasze kocie sprawy, człowieki nie zrozumieją... <roll> <lol>
Parę razy pańcia zabierała mnie na jakiś spacer w inne miejsce, jak tam szliśmy to też zatrzymywały nas inne człowieki z rozdziawioną paszczą <roll> Pańcia musiała wtedy się zatrzymać i im coś odpowiedzieć- pewnie mówiła im, żeby zamknęli buzie, może nie wiedzieli, że im się otworzyła <roll> <roll> <mrgreen>
Były tam też takie duże i starsze człowieki, które zaglądały mi pod ogon, do uszu, w zęby... I wiecie co? Robili tak każdemu kotełowi! Ciekawe, co zgubili, że tak szukają... ale ja tego na pewno nie wziąłem <suchy> <suchy>
A, i w międzyczasie jeden duży człowiek dał mi takie kółeczko na sznurku. Ale powiem wam, że dziwne to jest, ani to nie smakuje wołowinką, ani nie ma dzwoneczka, ani piórek... Nie wiem, po co to komu, ale pańcia się bardzo ucieszyła <mrgreen> Pokażę wam jak to kółeczko wygląda:

A tu mnie pańcia ściska, caaaały dzień mnie ściskała i jeszcze jej nie było mało

I jak myślicie ciocie, na co mnie to kółko? Może pod złotkiem będzie jakiś przysmaczek... <roll> ?