Wrzuciłam zdjęcia na Photobucket, po namyśle postanowiłam usunąć zbyt się powtarzające, nieudane, zabałaganione w tle... Udało mi się ograniczyć z 18 do 16 <lol>
Byłam dziś w pracy, ale na osłodę dostałam takie widoki <zakochana>
A poza tym... Poranek niepracujący, czyli "oho, Pańcia się obudziła i leniuchuje, trzeba wskoczyć jej do łóżka!":
Porządki, czyli nie ma nic bardziej fascynującego niż wiadro pod kolor oczu. Z brudną ścierką na dnie.
Leżakowanie na słońcu...
"Pańciu... Eddie znowu się wepchnął i się do mnie przytula <suchy> "
"Ok, może chwilkę zostać, ale niech sobie nie myśli..."
Ulubione miejsce Edka i tak jest w wannie...
...tudzież w innych mokrych miejscach.
Duża i Pańcio byli na zakupach, nieopacznie położyli torby na podłodze.
Kupili też bardzo fajny koci domek. Dziwne, nazywali to ciągle "chlebakiem do wywietrzenia" i kazali się nie przyzwyczajać... <roll>
A zajączek

ny przyniósł rzadki rarytas - mleczko Whiskas <diabeł>
Od piątku będziemy sami w domku i będzie nas odwiedzał wujcio Steve <strach> Wujcio jest najlepszy na świecie i Duża zmieniła o kilka dni termin wyjazdu tylko po to, by jemu pasowało odwiedzanie kotków, ale i tak jest pofajdana ze strachu przed pierwszym zostawieniem Eddiego samego w domku <strach>