Na początek kilka zdjęć Hugusia:
Tutaj moje Szczęście, ze skupioną minką, sięgające po zabaweczkę:
W swoim miejscu zabaw, pod kuchennym krzesłem, którego nogi są świetne do slalomów:
I na koniec Huguś z rozmarzonym spojrzeniem:
Moje Słoneczko najpiękniejsze na świecie
Huguś rośnie, bawi się, choć mam wrażenie, że trudno mu przetrwać upały. Miski z wodą porozstawiane, nowa fontanna działa bez zarzutu, na karmę Kocio nie ma w ciągu dnia ochoty.
Nadal czekamy na braciszka, który również rośnie. Kolejna kuweta, legowisko i drapaczek już są zamówione.
Odkurzamy razem z Hugusiem także Pamiętnik na blogu - zapraszamy do lektury
