Megi i Tytus
- MischaPL
- Posty: 92
- Rejestracja: 14 wrz 2010, 15:32
Nie no krwi nie ma on raczej tak ją szczypie niż gryzie, mała jest dzielna i chce postawić na swoim, jak się zbierze w sobie i rusza na Tytusa to on podskakuje na 1 m w powietrze
Dziś wskoczył na nią i przygniótł po czym jak już była unieruchomiona zaczął lizać jej łapki ale to ja doprowadziło do białej gorączki 
- Dracanka
- Posty: 2057
- Rejestracja: 26 kwie 2010, 00:20
Ustawianie-ale nie w walce,tylko w "zabawie".
U mnie było tak samo-najpierw świeżak dostawał manto,czasem wrzeszczał z bólu,ale takie rzeczy sa konieczne i naturalne,zapewniam że krzywda się nie stanie(podglądać zawsze warto,ale spokojnie).
A malucha odda,jak podrosnie
sama bedzie zaczepiała,ale szef-Tutus-szefem będzie i taka kolej rzeczy <mrgreen>
U mnie było tak samo-najpierw świeżak dostawał manto,czasem wrzeszczał z bólu,ale takie rzeczy sa konieczne i naturalne,zapewniam że krzywda się nie stanie(podglądać zawsze warto,ale spokojnie).
A malucha odda,jak podrosnie
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- jasminka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3011
- Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Ja mam 2 kotki i wydaje mi się że to normalne zachowanie u mnie też czasem trzepią sobie futra
jakaś rozrywka musi być ,jak jest głośniejszy miauk to przerywają obie zabawę by po chwili zacząć na nowo,nie martw się ale może jeszcze ktoś bardziej doświadczony się wypowie :-) oba kotki są piekne możesz być dumnym ''ojcem'' <ok>
-
msajdak
Mała jest przecudna <zakochana>
Z resztą oboje są bardzo pięknymi pluszakami
Co do filmiku to uważam, że należy delikatnie zabronić Tytuskowi takiego traktowania małej. Trzeba przerywać walkę jak Tytus jest na górze i mała nie może dać sobie rady. Jest jeszcze za malutka. Ja swoje rozdzielałam jak któraś była zbyt agresywna. Teraz już tego nie robię bo szanse są wyrównane. Proszę też pilnować pazurków i często przycinać bo bardzo łatwo mogą zadrapać sobie wzajemnie oczęta. U mnie mała raz tak ciachnęła dużej oko. że miesiąc leczenia był potrzebny
Teraz pilnuję żeby szabelki były skrócone 
Z resztą oboje są bardzo pięknymi pluszakami
Co do filmiku to uważam, że należy delikatnie zabronić Tytuskowi takiego traktowania małej. Trzeba przerywać walkę jak Tytus jest na górze i mała nie może dać sobie rady. Jest jeszcze za malutka. Ja swoje rozdzielałam jak któraś była zbyt agresywna. Teraz już tego nie robię bo szanse są wyrównane. Proszę też pilnować pazurków i często przycinać bo bardzo łatwo mogą zadrapać sobie wzajemnie oczęta. U mnie mała raz tak ciachnęła dużej oko. że miesiąc leczenia był potrzebny
- MischaPL
- Posty: 92
- Rejestracja: 14 wrz 2010, 15:32
Strofowanie Tytentego nie ma sensu w mej opinii , dziś wziąłem urlop ale jak jutro pójdę do pracy to bite 8h będzie się mógł boksować i nikt mu nie zabroni, z tego co zauważyłem jego celem jest podgryzanie , nie miota łapami po pyszczku tylko łapie w żelazny uścisk i gryzie
Czeka aż się mała ukorzy
Muszą przejść ten test bojowy inaczej musiałbym wziąć urlop na 2 miesiące i łazić ciągle za nimi, to awykonalne. Z Waszych doświadczeń ile trwał okres tego docierania ? Czy dopiero jak ona dużo podrośnie to się skończy bo będzie potrafiła mu dosolić ?:)
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Strasznie ją tłucze, ale nie kładą uszu po sobie. U mnie tak wyglądają kocie zapasy, tylko zwykle na wolnej przestrzeni, tutaj Tytus za bardzo mała przydusza... U mnie jest nawet podgryzanie gardełek i chwytanie zębami za łapki, ale jako przemoc postrzegam tylko te walki, w ktorych koty miały położone uszy i zjeżone grzbiety. zdażyło mi się to tylko 2 razy, gdy nawachały się kocimiętki i oszalały...
Obserwuj dzieciaki, jeśli któreś z nich piszczy, a drugie nie przestaje go lać, przerwij zabawę.
Obserwuj dzieciaki, jeśli któreś z nich piszczy, a drugie nie przestaje go lać, przerwij zabawę.
- MischaPL
- Posty: 92
- Rejestracja: 14 wrz 2010, 15:32
Podgryzanie szyi występuje również w tym przypadku , łap również , Tytus lubi też ugryźć ogon małej i zwiać na chwilę
W zasadzie to ona piszczy non top , tzn. w mej ocenie piszczy, nawet jak ją pogłaszczę gdy nie ma ochoty to potrafi zapiszczeć
Ogólnie to nie widzę u niego złości , jakiegoś takiego niezdrowego zacięcia, bardziej chęć zabawy a to że mu to łatwo przychodzi (mam na myśli przewracanie i dominacja w parterze) to to wykorzystuje kiedy może.