Bolek i Lolek i ich domek

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Bolek i Lolek i ich domek

Post autor: Fusiu »

Ruda kocica i małe kotki (oprócz Henka) nie dają się złapać... JESZCZE :->
Nad Bolkiem i Lolkiem pracowałam około roku. Te są zdecydowanie bardziej ufne więc daję sobie około miesiąc i będę je głaskać. <gwiżdże>

Maluchy planuję wysterylizować tak jak Bolka i Lolka w marcu, bo wtedy cena jest niższa o 50%.
Ruda kotka raczej ma dom i właściciela(?). Czy ja mogę tak ingerować? Jej dzieci mają dom. A matka zarówno Bolka i Lolka jak i Henryki i jej braci jest nieznana. Nie mam pojęcia co to za kociczka i gdzie jest.

Cena regularna u mnie to 120 zł za kocura, a za kotkę to nie wiem bo nigdy nie miałam doczynienia...
A przy marcowej akcji za Bola i Lola zapłaciłam łącznie 120 zł + różne tam tabletki i krople dodatkowo.

Pani, która u nas sprząta w firmie, opiekuje się 8 kotami w swoim mieszkaniu +15 przy bloku. Właśnie dostała ze spółdzielni oficjalny zakaz dokarmiania kotów, pod groźba nasłania na nią sanepidu. Poszła o pomoc do Tozu.. i jedyne co usłyszała, to że może położyć koty na biurku u prezydenta. Więc i ja nie liczę na pomoc przy złapaniu dzikiej kociczki, która ucieka jak tylko pojawiam się na horyzoncie..

Dam znać co i jak z Lolusiem. Moj kochany Pan Miziak <serce> <serce> <serce>
Awatar użytkownika
ozon
Agilisowy Rezydent
Posty: 2239
Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
Płeć: kobieta
Skąd: Tajgówko Małe :)

Re: Bolek i Lolek i ich domek

Post autor: ozon »

Fusiu pisze:Pani, która u nas sprząta w firmie, opiekuje się 8 kotami w swoim mieszkaniu +15 przy bloku. Właśnie dostała ze spółdzielni oficjalny zakaz dokarmiania kotów, pod groźba nasłania na nią sanepidu. Poszła o pomoc do Tozu.. i jedyne co usłyszała, to że może położyć koty na biurku u prezydenta.
A niech ten TOZ <cenzura> <cenzura> <cenzura> Z tego, co wiem zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt zwierzęta wolno żyjące stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu i w tym kontekście postępowanie spółdzielni jest absolutnie niedopuszczalne. Karmiciele decydują się czasem na "walkę" ze spółdzielnią, ale do tego trzeba mieć zdrowie, charakter i wsparcie. Ech... Tylko koty biedne...

Obrazek :haha: Już ze trzy razy go sobie oglądałam na poprawę nastroju <lol>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Bolek i Lolek i ich domek

Post autor: yamaha »

:haha: :haha: :haha: :haha: :haha:
Pekam ze smiechu z tego obrazka, Aska :haha:
Awatar użytkownika
KAnia
Posty: 54
Rejestracja: 05 paź 2014, 13:42
Płeć: kobieta
Skąd: Katowice

Re: Bolek i Lolek i ich domek

Post autor: KAnia »

Chciałabym nawiązać do sterylizacji. Krótko : w poniedziałek ktoś podrzucił nam na teren firmy kotkę ,w środę dotarło do mnie że na 99% jest w ciąży, zadzwoniłam do schroniska przedstawiłam sytuację ,pani kazała mi przyjechać po talon na sterylizację .Pojechałam ,dostałam talon wraz w wykazem lecznic .Dzisiaj zawiozłam kotkę na sterylkę- jutro ja odbieram. Na marginesie tylko dodam ,że to nasz 3 kot "firmowy" i druga kotka którą w ten sposób sterylizujemy ( tzn :przez schronisko, bo Kropeczka była malutka jak ją wysterylizowałyśmy) . Czy Zabrze to jakieś szczególne miejsce czy może nie każdy wie ,że tak można ?
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Bolek i Lolek i ich domek

Post autor: Fusiu »

U nas nie ma schroniska. Toz, to jedyne miejsce gdzie możemy się zwracać z takimi zapytaniami. Mnie wtedy z Bolkiem i Lolkiem też odesłali z kwitkiem..

Pani dokarmiająca koty na pewno będzie walczyć.. w domu ma koty potrzebujące szczególnej opieki, w tym jeden z wadą serca..
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Bolek i Lolek i ich domek

Post autor: Danusia »

Asiu ja też zawsze bardzo chętnie grosikiem wspomogę Twoje dobre serduszko okropnie dużo tych bidulek , mnie to serce pęka jak czytam i w ogóle ,wiec przepraszam ale czytam po łebkach po się psychicznie ostatnie nie nadaje do zamartwiania o kotki i tak mi wiecznie płaczliwie , jak tylko będziecie zbierac pieniążki dajcie mi znać , dla kotków zawsze muszą BYĆ .
A Tobie Asiu w ich imieniu bardzo dziękuje chociaż troszkę mają dobrego życia , chociaż troszkę się najedzą ech ...... :kiss: :kotek: <serce>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Bolek i Lolek i ich domek

Post autor: yamaha »

No to chyba czas robic zbiorke, co ? <mrgreen>
(tez sie dorzuce na rekawiczki i szalik dla Lolka)
Atomeeeeeeeerio, chodz na chwile <lol>
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1523
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Re: Bolek i Lolek i ich domek

Post autor: Anka »

Tak sobie myślę, skoro karmę masz, to może ta kocice by teraz wyciąć, byśmy zrzut na to zrobiły? Wtedy by było pewne, że na wiosnę cie nie prześcignie i nie przyjdzie z pełnym brzuchem przed marcem. Wiem, niby mało prawdopodobne, ale może się zdarzyć.
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Bolek i Lolek i ich domek

Post autor: yamaha »

No tylko ja sie troche z Asia zgadzam, jesli to CZYJAS kotka, to nie mozna jej tak po prostu zlapac i zawiezc do weta....
Asiu, czy Ty znasz tych wlascicieli ?
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Bolek i Lolek i ich domek

Post autor: Kasik »

Asiu, u nas inaczej sprawa się przedstawia w przypadku wolnożyjących kotek, a inaczej w przypadku
kocurów. W Szczecinie za kocury musimy płacić, ale już kotkę można ciachnąć za darmo...
Sprawdź proszę z TOZ-em, nawet jak nie za darmo to jaką mają cenę, jeśli oczywiście
maja swoja lecznice... Zwykle można od nich tez pożyczyć klatkę łapkę...
Ja tez mysle o sterylce, tylko oczywiście od Ciebie zależy, czy masz czas, możliwości,
zostaje tez kwestia czy kotka ma dom ... Nie chciałabym absolutnie nic narzucać
bo i tak masz urwanie głowy z całym tym kocincem <serce>
Ja sama nie miałabym chyba w tym wypadku dylematu,
kotka wychodząca niewysterylizowana oznacza miot po każdej rujce, co oznacza, ze nie
ma kochającego opiekuna....

Mam koleżankę, która pod osłoną nocy podbierała na wsi koty na dwa dni we wiadomym celu <gwiżdże> <oops>

Tak czy siak, jak by nie było, jestem chętna pomóc, daj znać Asienko co jest najpotrzebniejsze,
ale wydaje mi się, ze chyba kasa na lekarza, bo i ta powieka Lolka i maluchy pewnie trzeba obejrzeć.
A poszarpany kocurek to w jakim sensie? Uszka ma pogryzione?
Zablokowany