Kaya & Tyson

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Aga L.
Agilisowy Rezydent
Posty: 1322
Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
Płeć: Kobieta
Skąd: Kraków

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Aga L. »

Kasiu, poczułam nieodpartą potrzebę zobaczenia Twoich kotków, da się coś z tym zrobić? <gwiżdże>
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Kasik »

Aguś, a ile mam czasu na wykonanie zadania? Bo dzisiaj to chyba już nie dam rady <oops> :kiss:

Audrey, Nmin, Elsa, Jasminko, Anex bardzo dziekuje :kiss:
jasminka pisze:Kasiu koty piękne i szczęśliwe, Kaycia mam nadzieje pozbyła się kłaka :kotek:
Iza, no właśnie chyba sie nie pozbyla jeszcze tego dziadostwa, o ile to kłak, a nie coś innego :((((
Aga L.
Agilisowy Rezydent
Posty: 1322
Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
Płeć: Kobieta
Skąd: Kraków

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Aga L. »

Wczoraj był deadline :-?
Ale jak będą jutro to też będę BARDZO zadowolona. To zawsze święto zobaczyć tą parę :kiss:
Awatar użytkownika
ozon
Agilisowy Rezydent
Posty: 2239
Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
Płeć: kobieta
Skąd: Tajgówko Małe :)

Re: Kaya & Tyson

Post autor: ozon »

Kasik pisze:Iza, no właśnie chyba sie nie pozbyla jeszcze tego dziadostwa, o ile to kłak, a nie coś innego :((((
Jeszcze nie? To już, kurczę, trochę długo się kicia męczy :((((
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Kasik »

Asiu, no właśnie jeszcze nie przeszło :(((( Nie są to takie długie ataki dlawienia jak kiedyś, ale są częste, ewidentnie jakby jej coś przeszkadzało.
Ma taki odruch jakby chciała cos wykrztusic, i nastepnie przełyka.
Na dodatek zachowuje się jak mała "świnka", tzn takie odgłosy często wydaje, ni to chrumka, ni to parska.
Jak się myje i łapką trze nosek to zaczyna tez kichac.
Wczoraj była osowiała, a po 4.00 nad ranem miała jakis atak kichania i krztuszenia.
Wzielam na jutro pol dnia urlopu i na 10.20 jedziemy do weterynarza bo bardzo mnie martwi to wszystko, doszło jeszcze
mocniejsze łzawienie oczek, nie chce zwlekać z wizytą. Niech ją osłuchają i zbadaja, będę spokojniejsza.
Dzisiaj jakby poczuła się lepiej, poganiała przed chwila, ale tak jest zawsze jak usłyszy "jutro idziesz do weta" <diabeł>
Czelamy tez na wizyte dr Niziolka w Szczecinie, ma byc w listopadzie, ale nie ma jeszcze terminu.
Biedna ona jest, strasznie mi szkoda tej mojej Kayci <serce> :kotek:
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Beate »

I co to za dziadostwo męczy bidulkę <?> :axe:
:kotek: :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
beev
Posty: 2513
Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
Płeć: kobieta
Skąd: Lubsko

Re: Kaya & Tyson

Post autor: beev »

biedna Kaya mam nadzieje ze jutro się wyjaśni co jej jest, trzymam kciuki za jej zdrowie <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Fusiu »

jejciu, jejciu :(((( :((((

Przykre wieści. No niech to juz sobie idzie precz i zostawi nasza Kaycię w spokoju :kotek: :kotek:

Kasiu. Nieustanne kciuki <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Kaya & Tyson

Post autor: AgnieszkaP »

Kasiu byłam pewna, że z Kaycią już ok. O rany :((((
A weta masz dobrego?
Trzymam kciuki za dziewczynkę <ok> <ok> <ok> <ok> :kotek:
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Dorszka »

Niech wet skupi się na gardle. Niestety, z tą sprawą jest z nimi najczęściej najtrudniejsza przeprawa, bo nie da się do niego za daleko zajrzeć. Kaya zachowuje się, jakby miała przewlekły stan zapalny gardła/krtani. Nie wiem, jak wyjdzie osłuchowo, pewnie bez zmian, ale skoro takie jest zachowanie, a postępowanie kłaczkowe zostało wyczerpane, ja bym wdrożyła antybiotyk, nawet, jeśli gardło nie wygląda źle. Takie krztuszenie się jeść dość typowe dla zapalenia gardła, ale dopóki nie ma gorączki, lekarze nie chcą podawać antybiotyku. Nie wiem, niech chociaż lekarz dokładnie osłucha szyję, jest szansa, że coś wysłucha.

Chyba, że jeszcze coś innego się okaże, może jednak w żołądku się kule włosowe zbierają, i stąd odruch wymiotny. Ale dodatkowe objawy dla mnie przemawiałyby za infekcją jednak.
Zablokowany