*Kostek*Sonia*Rominka*

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5036
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: Luinloth »

Kciuki za zdrowe kocie brzuszki <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: yamaha »

Oj, kociaczki, nie chorowac prosze :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: Beate »

Za brzuszki <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: Kasik »

To może być faktycznie jakiś wirus :((((
Jak dzisiaj kotki się czują? Jedziecie do weta?
Kciuki zaciskam <serce> <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: Fusiu »

Ojej. Trzymam kciuki wielkie za brzuszki. :kotek: :kotek:

Możesz podać futerkom Smectę. Ja ją rozpuszczam w 8 ml wody i dzielę na 3 (wychodzi ok niecałe 3 ml, pomagam sobie miarką ze strzykawki ) i to podaje 3 razy dziennie -do 3 dni. To poradziła mi kiedyś nasza Danusia, i jest to bardzo przydatne. Kiedyś wet mówił mi,że nasz węgiel też się nada na zahamowanie biegunki.

Niejednokrotnie jest tak,że małe problemy przychodzą po jakimś czasie po dokoceniu. Nie denerwuj się kochana, wszystko się unormuje.

Jak się brzuszki uspokoją troszkę wprowadź coś na odporność, i dodatkowo może Fenisil F, bo on oprócz dawki potrzebnej lizyny wycisza ładnie koty.

Dawaj znać co i jak. Mam nadzieje,że wizyta u weta nie będzie potrzebna <ok>
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: asiak »

Ojej, biedne kotusie... żeby jak najszybciej brzuszki się naprawiły <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
norka
Agilisowy Rezydent
Posty: 2610
Rejestracja: 17 cze 2014, 17:02
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: norka »

za zdrówko kotełków.... <ok> <ok> <ok>
:kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 3486
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: maga »

Jeśli są osowiałe to pokazałabym wetowi. Bo ze zwykłą niestrawnością szybko można sobie poradzić odstawieniem mokrego, smecta lub preparatem na rozwolnienia specjalnie dla kotów np diarsanyl. Ale jeśli nie przechodzi to wet.
Osowiałość sugeruje gorączkę to już co innego. Wet sprawdzi co tam w brzuszku i jaki ich stan ogólny.
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: asiak »

Elsa, jak znajdziesz chwilkę, daj znać jak koteczki :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
elsa
Posty: 1811
Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
Płeć: Kobieta
Skąd: Gdańsk

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: elsa »

Bardzo dziękuję dziewczyny za cenne rady, wszystko zanotowałam i skonsultuję tez z wetem. Bo my byliśmy już wczoraj, nie czekaliśmy. Mamy klinikę niedaleko, a że bardzo martwiły mnie Soni wymioty, bo ona ciągle wymiotowała, to o 23 ruszyliśmy, w domu byłam z powrotem o 0.30, do tego nie mogłam zasnąć, a pobudka 5.30. No ale kotki najważniejsze, ja się jeszcze wyśpię.

Sonia dostała kroplówkę i leki, dzisiaj o 9 mój mąż był na kolejnej dawce, a ja pojadę na 20. Wetka powiedziała, że ona by krwi nie pobierała, bo nie ma na obecną chwilę takiej potrzeby, że teraz mamy zbadać kał. S mój zawiózł rano Soni i Kostka, oba luźne, ale powiedziała, że taki w żwirze się nie nadaje i że mamy włożyć do kuwety folię spożywczą...taaa już to widzę, jak koty na to robią <diabeł> A więc wczoraj po powrocie stan Soni się polepszył, bo nie wymiotowała, dzisiaj zjadła i dużo piła. Gorączki nie miała w ogóle - dziwne, co? Kostek wczoraj się rozkręcił, u niego tylko kupale luźne, więc póki co nie ciągaliśmy go ze sobą. Sonia jest zaszczepiona odpornościowo jeszcze u Lilii, a w domu mam Scanomune, więc jeszcze dzisiaj podam - tylko czy Sońci też?

Dziękuję za wsparcie <serce>

Chociaż Romcia ma się super <serce> Dziwne to wszystko!
Zablokowany