Kaya & Tyson

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5036
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Luinloth »

Na kurczaczka to to samo co na chlebek?
Trzymam kciuki i ja! <ok>
Awatar użytkownika
elsa
Posty: 1811
Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
Płeć: Kobieta
Skąd: Gdańsk

Re: Kaya & Tyson

Post autor: elsa »

Takiego weta to tylko pozazdrościć! Ja przez ignorancję lekarza straciłam swoją ukochaną buldożkę francuską, do dzisiaj nie mogę się z tym pogodzić, wystarczyło Jej podać tlen :((((

Także cieszę się z Tobą, że jesteście we właściwych rękach, a Kayusi życzę po stokroć zdrówka! <serce> <serce> <serce>
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Kasik »

Bardzo Wam dziekuje za kciuki i wszystkie cieple mysli i slowa :kiss: Wrocilismy do domku,
Kaya biedna, trzeba bylo sie nameczyc przy RTG i zdjecie bylo na raty bo sie dziecko wiercilo.

Tchawica na zdjeciu wyglada dobrze, jedynie dalej na rozwidleniu jest cien, lekarz mowi, ze to moze byc jakies naczynie,
ale dla pewnosci wysle jeszcze w dwa miejsca do konsultacji. W jelitach cos zalega, sa poszerzone na duzym odcinku,
jest gaz i ewidentnie cos jeszcze, moze kule wlosowe :-/////

W wynikach krwi najgorzej amylaza (1474 U/l), juz od dluzszego czasu jest ponad norme oraz plytki krwi PLT tylko 111
(rok temu bylo ponad 300, w kwietniu ponad 200). Reszta w miare Ok, wezme do pracy i najwyzej zeskanuje.

Dostalismy do domu dexafort w tabletkach, nie chcialam jechac na zastrzyk jutro bo szkoda mi ja stresowac.
W poniedzialek mam zadzwonic i poiwedziec jak Kaya sie czuje po tym leku, odpukac jak dotej pory
jest dobrze po wczorajszym zastrzyku...

A i zostawilismy tez swieza kupke do obejrzenia pod mikroskopem, czy nic sie tam nie rusza...
Do tej pory miala badany kal na pasozyty, ale to zawsze byly kupki z lodowki uzbierane z trzech dni,
pod katem pierwotniakow nie były badane (poza lambliami), ale pani wziela swiezynke do obejrzenia poki ciepla :-)
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Kaya & Tyson

Post autor: asiak »

Kayuniu, ciocia nie puszcza kciuków :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5036
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Luinloth »

Biedactwo :kotek: Zdrowiej szybciutko <ok>
Awatar użytkownika
elsa
Posty: 1811
Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
Płeć: Kobieta
Skąd: Gdańsk

Re: Kaya & Tyson

Post autor: elsa »

Oby wszystko się zdrowo zakończyło! No i szybciutko, tak żeby Kayusia mogła się bawić i brykać jak zawsze! Trzymam kciuki! <serce> :kotek:
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Becia »

Kasiu, nieustająco trzymam kciuki za zdrówko Kayuni <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Ileż to biedactwo się wycierpi :(((( Głaski od cioci dla chorowitki :kotek: <serce>
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Dorszka »

Szkoda, że zdjęcie po podaniu leku, dawka mała, ale jednak zniosła obrzęk, dlatego Kaya nie ma odruchu...

No nic, teraz trzeba poczekać, jeśli za 3-4 dni odruch wróci, zamiast wysyłać cokolwiek na drogie badania, podjęłabym standardowe leczenie, jak przy zapaleniu gardła/krtani. To by po prostu znaczyło, że tam JEST obrzęk na jakimś tle, zbiera się wydzielina, którą Kaya próbuje odkrztusić. Antybiotyk to nie jest bomba atomowa, nie bałabym się, a jeśli okazałoby się, że po kuracji jest poprawa, sprawa byłaby niejako potwierdzona.

Jeszcze jednym rozwiązaniem mogłaby być zmiana karmy, bo niektóre koty tak właśnie reagują na karmę, która z jakiegoś powodu im nie odpowiada/nie służy. Ale wtedy raczej taki odruch pojawiłby się wcześniej. U mnie Clara była zawsze takim testerem.
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Kasik »

Pani Dorotko :kwiatek: ja w trambaju wiec mogę pisać jak potluczona, zwłaszcza
że moj tablet żyje własnym życiem :-///// <oops>
Tutaj się z Panią absolutnie zgadzam, lepiej było zrobić zdjęcie, a potem dać zastrzyk,
nie dawało mi to rano spokoju, pytałam i doktorek zapewniał, że nie
miało to wpływu, ale.... No widać nikt nie może być idealnym, to wspaniali ludzie i myślę, że dobrzy lekarze,
ale to nie było chyba przemyślane do końca. Ja zareagować nie mogłam, bo tego leku
i działania nie znałam, w domu dopiero poczytałam. Lekarz podejrzewał podłoże alergiczne
i stąd ten lek... Chciałabym spróbować przeleczyc ja antybiotykiem, ale nie
wiem, jak to zasugerować lekarzowi :((((
Co do karmy to bardzo chciałabym zmienić na inną, myślę, że obecna nie do końca jej służy,
ale cokolwiek bym innego Kayi podała to przelatuje przez nią. Próbowałam wielu, ale nie da rady :((((
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Beate »

Kayuniu :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: nie w końcu te doktory cię wyleczą, bo i ty sie męczysz i Pańcia martwi.
Zablokowany