Liluszka

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
elsa
Posty: 1811
Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
Płeć: Kobieta
Skąd: Gdańsk

Re: Liluszka

Post autor: elsa »

Ja tam widzę jakby Kaszpirowski do nas przemawiał ze szklanego ekranu <lol> Trochę wnerwiony, ale to pewnie dlatego żeby wzbudzić respekt ;-)) Ale ten wzrok przeszywający, brrr <mrgreen>

Nie, no słodziutka Liluszka <serce> Tak się przekomarzam, ale ujmująca jest, nawet z tym małym fochem <zakochana>
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Liluszka

Post autor: Kasik »

Świetna jest <zakochana> też mam w domu takiego, co morduje wzrokiem <lol>
Awatar użytkownika
Kamila
Agilisowy Rezydent
Posty: 3773
Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Liluszka

Post autor: Kamila »

ojej, to muszę wrzucić parę fotek z łagodną minką, bo zaraz pójdzie fama , że Liluszka to nabzdyczona panna <lol> ( trochę tak jest ale tylko z wyglądu, ogólnie to słodziak). Ale to innym razem. Trzymajcie kciuki, jutro drugie podejście do sterylizacji.
Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5036
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Liluszka

Post autor: Luinloth »

Jak się Liluszka czuje po zabiegu? <ok>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Liluszka

Post autor: Sonia »

Właśnie jak tam koteczka?
Awatar użytkownika
paquerette
Posty: 114
Rejestracja: 03 sty 2016, 18:59
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Liluszka

Post autor: paquerette »

też czekam na wieści do Liluszki, czy wszystko ok?
Awatar użytkownika
Kamila
Agilisowy Rezydent
Posty: 3773
Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Liluszka

Post autor: Kamila »

jesteśmy po zabiegu, dziękuję za Wasza zainteresowanie. Muszę Wam powiedzieć, że straszne przeżycie, szczególnie teraz gdy mała dochodzi do siebie. Wczoraj byłam z nią cały czas ( oprócz samego zabiegu), pielęgniarka mnie wpuściła i mogłam przy niej czuwać do wybudzenia, a wybudzała się b. długo, więc wet dał jej wybudzacz, ale małą dawkę więc tylko trochę się ożywiła. W domu na słaniających nóżkach i cały czas upadając chciała do miseczek, a tam znowu nic ;-( Ja nie wiedziałam, że ta narkoza tak długo i silnie działa. Całą noc się słaniała, spała ale tak z półotwartymi oczkami, pilnowałam czy oddycha. Maluszek nawet pchał się na kolanka, czego nigdy nie robi i na kocyk i kołderkę a potem ugniatała i nawet mruczała troszkę. Teraz też jest osowiała, ma taki przeszywający smutny wzrok, przejdzie się troszkę, zje ( a to by mogła wszystkie jedzenie z szufladki pożreć, ale daje jej małe porcje często) i na szczęście zaczęła pić. A z tym kubraczkiem nie wiem co zrobić, wet jej założył jak się wybudzała, ale ona się zsiusiała, więc jej zdjęłam, żeby nie miała wilgotno i zimno, w domu uprałam na kaloryfer a potem żelazkiem i chciałam jej nałożyć ale tak się wyrywała że nie miałam serca jej męczyć i bałam się ze ranka jej się rozerwie. Teraz trochę się tam wylizuje ale tylko wkoło bo ja jej rankę zasłaniam, bo jak się obsiusiała to chce się wyczyścić. Już nie wiem czy mam jej kubraczek zakładać. Ja non stop przy niej jestem i doglądam więc może oszczędzić jej stresu?
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Liluszka

Post autor: elwiska3 »

Trzymam kciuki żeby Liluszka szybko doszła do siebie <ok> <ok> <ok>
Liluchna buziaki głaski specjalne za dzielność :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Liluszka

Post autor: Sonia »

Ja wolałam, żeby moja koteczka miała przez ten czas ustalony przez weta ubrany kubraczek, bo wtedy była mniej ruchliwa, właściwie większość czasu przeleżała, a ranka mogła się spokojnie goić, nie musiałam się aż tak martwić, że zacznie mi gdzieś skakać, nadwerężać się.
W pierwszym dniu po przyjeździe od weta wieczorem, jak otwarłam puszkę, to ona takim sprintem przeleciała mi przez fotel na stół za tym jedzeniem, że myślałam, że zawału dostanę <strach> Wet kazał nie skakać, a ta mi zaraz po operacji taki numer zrobiła. Taka była bidulka głodna :kotek:
Trzymam kciuki, żeby Liluszka doszła do siebie, jak najszybciej i zapomniała :kotek: <ok>
Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5036
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Liluszka

Post autor: Luinloth »

No już dobrze kocinko, teraz tylko zdrowiej i zapominaj :kotek:
Zablokowany