Ewidentnie niezadowolony, że Pańcia błogie lenistwo przerywa! No ale jak nie pstrykać fot, jak takie cudo się ma pod strzechą! <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Cioteczki są wdzięczne, że mogą podziwiać piękne kształty! Karmelku, inne koty by się cieszyły z takiego stanu rzeczy! (albo i nie )
Nie uległam spojrzeniu ... aż dziwne <mrgreen>
Bo jeśli o kotka chodzi to miękka jak plastelina jestem w tych aksamitnych łapkach <serce>
noszę kotka nad ranem, karmię bladym świtem , nie wierzgam się w nocy, czołgam się z latarką w poszukiwaniu zabawek pod meblami i wysłuchuję porannego koncertu na 3 rolety ( żyłki przegryzione <diabeł> bo Karmelek to nie Brysia co sobie tylko brzdękała <mrgreen> )
Kocham mojego łobuza <zakochana>
elwiska3 pisze:(...) Bo jeśli o kotka chodzi to miękka jak plastelina jestem w tych aksamitnych łapkach <serce>
noszę kotka nad ranem, karmię bladym świtem , nie wierzgam się w nocy, czołgam się z latarką w poszukiwaniu zabawek pod meblami i wysłuchuję porannego koncertu na 3 rolety ( żyłki przegryzione <diabeł> bo Karmelek to nie Brysia co sobie tylko brzdękała <mrgreen> )
Kocham mojego łobuza <zakochana>
Nic dodać nic ująć :-) Dobrze, że my kocio zakręcone to doskonale rozumiemy, czasem nawet znamy z własnej autopsji. Jakby ktoś tak posłuchał z zwenątrz- pomyśli wariatka <mrgreen> Ale ja Was tak bardzo lubie, Was- wszystkie "wariatki" (czytaj kocio zakręcone), że nie wyobrażam sobie dnia, żebym usiadła i choć na chwilę nie weszła na forum, żeby sprawdzić co się dzieje <mrgreen> Nasze kociaste- czasem nawet więcej pracy niż z dzieckiem ale jak tu ich nie kochac? <zakochana>
a ja tam widzę w tych przymrużonych oczętach zachętę: no chodź Pańcia, połóż się koło mnie i pomiziaj troszkę a nie focisz, no chodź.... Uwodzi chłopak, uwodzi...