Busiu niczym David Copperfield - po prostu przemienił piłeczkę w rzodkiewkę, to czary Pańcia <mrgreen>
Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
- elsa
- Posty: 1811
- Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Gdańsk
Re: Mój liliowy skarb
<lol> <lol> <lol>
Busiu niczym David Copperfield - po prostu przemienił piłeczkę w rzodkiewkę, to czary Pańcia <mrgreen>

Busiu niczym David Copperfield - po prostu przemienił piłeczkę w rzodkiewkę, to czary Pańcia <mrgreen>
- elsa
- Posty: 1811
- Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Gdańsk
Re: Mój liliowy skarb
Jak nic to są oczy czarujące! <mrgreen>aurora80 pisze:[/url]
Cudny Buliś! <zakochana>
- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Mój liliowy skarb
piękny ma jasny kolorek <serce>
-
aurora80
- Posty: 648
- Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa/Marki
Re: Mój liliowy skarb
Cioteczki, bardzo dziękujemy za miłe słowa. Cały czas tu jesteśmy i podziwiamy wszystkich naszych kolegów i koleżanki ale ostatnio trochę czasu nam brakuje na wyrażanie wszystkich ochów i achów, które ciągle nam się na klawiaturę cisną. Busio ostatnio nie załapał żadnych ciekawych ujęć to się nie dzielimy niczym ale niedługo nadrobimy.
Kamilko, co do koloru Bunia to kwestia światła. Niestety Burczysłąw to coś pomiędzy liliowym a niebieskim więc naprawdę daleko mu do jasnego bri c. Jego siostrzyczki miały ładny i jasny kolorek ale on był po prostu moim Buniem - od pierwszego wejrzenia <serce>
Dzisiaj byliśmy kontrolnie u naszej Pani wet, która jak niektórzy pamiętają na początku naszej wspólnej przygody mówiła, że Buliczek jest mały i chudziutki jak na brytka. Teraz okazuje się, że poszło nam w drugą stronę. Mamy się może nie tyle, co odchudzać ale już nie przybierać zbytnio na wadze... maksymalnie możemy przybrać do 6,5 kg czyli.... całe 270 g... Tak, tak kotlina ma waży już 6.230 g, czyli raczej powinnam go nazywać kotletem (w wieku niecałych 10 mscy). Zalecenie - kontrola wagi i zmiana karmy. I co ja teraz mam począć, jak ja go naprawdę nie przekarmiam a i on nie jest jakimś wielkim żarłokiem... Macie jakieś pomysły na strawę po której będziemy trzymać linię
Litości
I nie zapominajcie o nas...
Kamilko, co do koloru Bunia to kwestia światła. Niestety Burczysłąw to coś pomiędzy liliowym a niebieskim więc naprawdę daleko mu do jasnego bri c. Jego siostrzyczki miały ładny i jasny kolorek ale on był po prostu moim Buniem - od pierwszego wejrzenia <serce>
Dzisiaj byliśmy kontrolnie u naszej Pani wet, która jak niektórzy pamiętają na początku naszej wspólnej przygody mówiła, że Buliczek jest mały i chudziutki jak na brytka. Teraz okazuje się, że poszło nam w drugą stronę. Mamy się może nie tyle, co odchudzać ale już nie przybierać zbytnio na wadze... maksymalnie możemy przybrać do 6,5 kg czyli.... całe 270 g... Tak, tak kotlina ma waży już 6.230 g, czyli raczej powinnam go nazywać kotletem (w wieku niecałych 10 mscy). Zalecenie - kontrola wagi i zmiana karmy. I co ja teraz mam począć, jak ja go naprawdę nie przekarmiam a i on nie jest jakimś wielkim żarłokiem... Macie jakieś pomysły na strawę po której będziemy trzymać linię
- Limonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1792
- Rejestracja: 19 maja 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Mój liliowy skarb
Może zmienić weta?
Niby są duże kocury brysiowe co mają i po 8kg, ale faktycznie ponad 6kg jak na 10 miesięczniaka to nie lada okaz
A czym karmisz? Może go spróbować przestawić na bezbożówkę z małą ilością węglowodanów?
Niby są duże kocury brysiowe co mają i po 8kg, ale faktycznie ponad 6kg jak na 10 miesięczniaka to nie lada okaz
A czym karmisz? Może go spróbować przestawić na bezbożówkę z małą ilością węglowodanów?
- dagusia
- Posty: 2001
- Rejestracja: 30 lis 2014, 20:54
- Płeć: kobieta
- Skąd: Ireland
Re: Mój liliowy skarb
Tatuś mojej Eufi teraz waży pewnie ok 10kg. Syn po nim waży 11kg i wcale nie jest Gruby :-) Maluszek zaraz będzie mial rok, prawda? Jak na chłopaka co pewnie ma dobre geny wcale nie jest za wielki, tak mi się wydaje <mrgreen> Moja dziewczynka miała 5kg jak roczek skończyła a to chłopak przecież jest :-) Powiedz nam czym go karmisz i jak często dostaje mokre.... mozze cos zaradzimy, chociaż do roku czasu nie powinno się wydzielać jedzenia bo przecież maluch dale rosnie
a według ciebie jest za gruby?
-
aurora80
- Posty: 648
- Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa/Marki
Re: Mój liliowy skarb
Limonko, Dagusiu, czym karmię??? Z hodowli wynieśliśmy Joserę Minette Kitten, która zgodnie z zaleceniem naszej Pani hodowczyni może być stosowana do ok. roku. Stopniowo ją ograniczałam, bo to bardzo średnia karma. Najpierw próbowałam z Meadowland Mix PoN ale była lipa - średnio w kuwecie. Od dłuższego czasu wprowadzamy Orijena Cat & Kitten, ale po pierwszych sukcesach mam wrażenie, że znowu coś jest nie tak, bo mi się kota nieco pod ogonem brudzi. No po żadnej dotychczasowej karmie qpa nie jest tak doskonała jak po tej nieszczęsnej Joserze. Wetka mówi żeby całkowicie odstawić szczenięce karmy bo to nie ta kaloryczność dla eunuszka, ale my już od dłuższego czasu naprawdę mało mu jej dajemy. Z puszkami jest podobnie - tylko Moonlight filety, po Thrivie natomiast totalne rozwolnienie...Mokre dostaje raz na dwa dni.
Jak dla mnie, Dagusiu, to on jest małym kotełkiem i jeszcze niezbyt brysiowym, no ale ja się na duże koty bardzo mocno zapatrzyłam. Dzisiaj usłyszałam, że on jest kwitnącym brytkiem, choć lilowo-niebieskim :-) ale ma więcej nie przybierać, bo na jego gabaryty to będzie za dużo. Jego tatuś (Apollo A Gentiana) http://nilfgaard.x25.pl/nilfgaard/kot/galeria/id/43 jak i mamusia poincica <serce> są średnim wielkościowo brytkami i on mi się wydaje niezbyt duży... Ale nie raz na forum widzę dużą krąglejsze egzemplarze, które ważą mniej...
Jak dla mnie, Dagusiu, to on jest małym kotełkiem i jeszcze niezbyt brysiowym, no ale ja się na duże koty bardzo mocno zapatrzyłam. Dzisiaj usłyszałam, że on jest kwitnącym brytkiem, choć lilowo-niebieskim :-) ale ma więcej nie przybierać, bo na jego gabaryty to będzie za dużo. Jego tatuś (Apollo A Gentiana) http://nilfgaard.x25.pl/nilfgaard/kot/galeria/id/43 jak i mamusia poincica <serce> są średnim wielkościowo brytkami i on mi się wydaje niezbyt duży... Ale nie raz na forum widzę dużą krąglejsze egzemplarze, które ważą mniej...
- Limonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1792
- Rejestracja: 19 maja 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Mój liliowy skarb
Może ma duuuużo mięśni, a one cięższe niż tłuszczyk <mrgreen>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Mój liliowy skarb
Przepraszam, że się wcięłam, ale Apollo jest bardzo dużym kocuremaurora80 pisze: Jego tatuś (Apollo A Gentiana) http://nilfgaard.x25.pl/nilfgaard/kot/galeria/id/43 jak i mamusia poincica <serce> są średnim wielkościowo brytkami
Brytki rosną powoli, jeśli Bunio wda się w tatusia, będzie ważył na pewno więcej, niż 6,5 kg. Nie wiem, jak mama, ale tato w dostojnych latach wyglądał tak:

Na zdjęciu z naszą forumową Myszą, i ona na pewno nie określiłaby Apollo jako kota średniego, a trzymała ich już trochę, tutaj czeka do porównania, i naprawdę było jej ciężko
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Mój liliowy skarb
No tatuncio dorodny, to fakt <serce>
P.S. Pierwszy raz widzę, zeby Mysz trzymała Kota, takie rzeczy to tylko na tym forum <lol> <lol> <lol>
P.S. Pierwszy raz widzę, zeby Mysz trzymała Kota, takie rzeczy to tylko na tym forum <lol> <lol> <lol>
[/url]