Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: MoniQ »

O, nowy awatarek, bardzo bardzo :ok:
A powiedz mi, Ty tak jeździsz na motorze w takiej koszulce? Ne zimno w ręce? :D

Missy problemu z zimnem za to na pewno nie ma, fuuuuutrooooo! <zakochana>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: yamaha »

Cos Ty, Monia ! Ja z tych co bez skory z ochroniaczami nawet do pracy nie pojada :nie:
A mam raptem 4km...

To tylko do zdjec kurtke zdjelam ;-))

Jedyne co mi sie zdarza, wyznaje bez bicia, to jechac, jak gdzies naprawde blisko, w adidasach, a nie grubych motorowych butach.
Ale bez kurtki, rekawic i kasku to NIGDY, zycie mi mile ;-))
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: AgnieszkaP »

Avatarek prima sort :ok:

Yam, a jak Ty dajesz radę utrzymać ten motor? My mamy skuter Gilerę Runner, który waży nieco ponad 100 kg. Sama nigdy na nim nie jeżdżę, ze strachu, że mi na nogi poleci ;-))
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: yamaha »

<rotfl> Ale ja go nie nosze <rotfl>
Nawet praktycznie nigdy nie pcham... No chyba, ze w tyl ;-))
Ale jak oba kola sa zalozone, to to jezdzi <rotfl>
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: MoniQ »

Aga, Ty też? Tutaj widzę całkiem spore grono motocyklistów :)
Mój M. też chciał sobie kupić motor w ramach kryzysu wieku średniego, ale ja się boję, nikt mnie nie namów... <strach>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: yamaha »

Na polskich drogach chyba tez bym sie bala... :((((
Ludzie jezdza naprawde ZLE w Polsce, wyprzedzaja na trzeciego, nie patrza w lusterka....

Nie mowie, ze u nas sami super kierowcy, nie, ale drogi duzo lepsze no i motorow duzo, wiec ludzie bardziej przyzwyczajeni uwazac... Wiadomo, motor pojawia sie w lusterku w pol sekundy i zwykle nie bardzo wiadomo skad...
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

t

Post autor: yamaha »

AgnieszkaP pisze: Yam, a jak Ty dajesz radę utrzymać ten motor? My mamy skuter Gilerę Runner, który waży nieco ponad 100 kg. Sama nigdy na nim nie jeżdżę, ze strachu, że mi na nogi poleci ;-))
A tak ciut bardziej serio, Agus : motor jest troche jak rower, jakos specjalnej tendencji do "lezenia" nie wykazuje, jak sie na nim siedzi, naprawde !
Oczywiscie moze sie zdarzyc, ze upadnie, refleks sprawia, ze bardzo rzadko upada komus NA NOGI, bo czlowiek odruchowo "zabiera".
Przy nauce jazdy ucza cie, jak podniesc lezaca 200-kilowa maszyne, okazuje sie, ze nie jest to wcale bardzo trudne.
Powiem nawet, ze moj pierwszy motor nawet trzy razy podnosilam <mrgreen>
Jak kazdy chyba poczatkujacy kierowca <lol>

Teraz to juz nie wiem, czy bym to bardzo sprytnie zrobila, bo przez ostatnie prawie 10 lat na szczescie nie mialam okazji sprawdzac <lol>

I cichutko Wam wyznam, ze nigdy w zyciu nie jechalam... na skuterze... :hidden:
Powiem nawet, ze jakos mi tak dziwnie sobie wyobrazic, ze sie jedzie, a nogi sa zlaczone i nie ma miedzy nimi baku <strach>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: Sonia »

Yam to pewnie można porównać do jazdy po damsku na koniu.
Też sobie nie wyobrażam, jak tak bokiem można było jeździć kiedyś, zamiast normalnie w rozkroku <mrgreen>
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: AgnieszkaP »

A ładnie to tak się podśmiewać ze starszej koleżanki ? <wsciekly> <mrgreen>

Domyślam się, że podczas jazdy motorem dość łatwo równowagę utrzymać. Miałam na myśli utrzymanie motoru, zanim się ruszy.

Aaaa i w naszym skuterze nogi nie są złączone :nie: Tak mniej więcej wygląda ;-))

obrazek
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: yamaha »

:haha: No z ta "starsza" to przegielas ciupinke :haha:

Jakby to powiedziec..... Naprawde motor (chyba skuter tak samo, ale naprawde nigdy nie jechalam/siedzialam), jak juz na nim siedzisz, to jakos sie nie przechyla "sam", nie trzeba go specjalnie "trzymac", a juz na pewno nie cala wage. Zapewniam, ze nie trzymam ponad 200 kg moimi kurczakowymi udkami :haha:
Zablokowany