Kaya & Tyson
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Kaya & Tyson
Zajączku słodki 
- Yolla
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2533
- Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Białystok
Re: Kaya & Tyson
K&T jak zwykle wypięknieni i w dobrej formie
A Pańci z jedną ręką bardzo dobre zdjęcia wychodzą <mrgreen>
Mimo wszystko szybkiego powrotu do dwuręczności życzę
A Pańci z jedną ręką bardzo dobre zdjęcia wychodzą <mrgreen>
Mimo wszystko szybkiego powrotu do dwuręczności życzę
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
Re: Kaya & Tyson
Mam nadzieję że dieta i leczenie pomogą , Kaycia królewno srebrna 
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Kaya & Tyson
Ja wiecznie nie nadąrzam
Kasiulka obłędne te Twoje kociaczki ,a Kayunia to moja wielka słabość i te jej smutne oczki <zakochana> .
Żeby się wszystko po układało <serce> <serce> no i to zdrowie dla malutkiej
całym sercem cały czas jestem z Wami <ok> <serce>
<serce>
Żeby się wszystko po układało <serce> <serce> no i to zdrowie dla malutkiej
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Kaya & Tyson
Tysonkowi do pysia w każdym odcieniu szarości <mrgreen> <serce>Kasik pisze:Ten kot ma w kazdym swietle inny kolor <diabeł>
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Kaya & Tyson
Troche polatalismy po innych wątkach ostatnio, a nasz spadł na drugą stronę <oops> Trzeba zadbać o pozycjonowanie <mrgreen>
Ja za tydzien ściągam gips <roll> , reka wciąz boli kiedy próbuję ją sobie pomoc, ale to chyba dlatego, że zlamanie jest w nadgarstku.
Powrót do dwuręcznosci pewnie bedzie piekny, jablko sobie obiorę, rajty ubiorę <mrgreen>
Niestety Kaycia znowu chora, jestem przerazona, nie wiem, czy kiedykolwiek wyjdziemy na prostą
Zaczeła mi kichać bidula jak stary chłop, słychać było, że w gardle rzęzi, oczka łzawią.
Dostałam tym razem leki bez wizyty z kotem, nie jestem w stanie jej wsadzic do transportera jedna ręką, a teraz jestem sama.
Od 5 dni Kaya je clavaseptin, daje jej tez lizyne. Niestety to juz 3 raz w niedlugim czasie kiedy jestesmy na antybiotyku,
nie wiem, czy on jest zle dobrany, czy nie rozwiazuje on problemu do konca, na chwile objawy wszystkie ustaja, a po 2 tygodniach
znowu wszystko sie zaczyna. Biedna ta moja Kaycia <serce> Poza tymi objawami czuje sie raczej dobrze, nie jest ospala,
bawi sie jak zawsze, w lepsze dni sama zaczepia Tysona, chociaz tyle dobrego w tym wszytskim.
Nie puszczam jej tylko na dwor i to jest powodem do smutku, zwlaszcza kiedy widzi, ze Tysonek wyjdzie i zamykam za nim drzwi
Tysonek, bandzior mały <diabeł> Wczoraj upolowal zwierza, biegl z balkonu wielce zadowolony, myslalam ze taszczy w zębach zabawkę,
a on rzucil mi pod nogi sikorke <shock>
Była już niezywa, musiał ją zagryżć na balkonie, ja tylko słyszałam krótko lomot,
ale myslalam, ze skoczył na krzesło. A on ją dopadł na siatce, miejsce zbrodni usłane było piórami, zdarza sie dosc czesto, ze
sikorki przez oczka w siatce wlatuja na balkon, tym razem niestety nie zdążyla uciec
Przeprowadzilam zTysonkiem poważną rozmowe, ale nie wiem, czy zrozumial...
A teraz kotki, Kayka przodem <serce>





I bandzior mój kochany <serce>
Balkonowy kot morderca <gwiżdże>



I domowy słodki misio







Zyczymy wszytskim udanego tygodnia

Ja za tydzien ściągam gips <roll> , reka wciąz boli kiedy próbuję ją sobie pomoc, ale to chyba dlatego, że zlamanie jest w nadgarstku.
Powrót do dwuręcznosci pewnie bedzie piekny, jablko sobie obiorę, rajty ubiorę <mrgreen>
Niestety Kaycia znowu chora, jestem przerazona, nie wiem, czy kiedykolwiek wyjdziemy na prostą
Zaczeła mi kichać bidula jak stary chłop, słychać było, że w gardle rzęzi, oczka łzawią.
Dostałam tym razem leki bez wizyty z kotem, nie jestem w stanie jej wsadzic do transportera jedna ręką, a teraz jestem sama.
Od 5 dni Kaya je clavaseptin, daje jej tez lizyne. Niestety to juz 3 raz w niedlugim czasie kiedy jestesmy na antybiotyku,
nie wiem, czy on jest zle dobrany, czy nie rozwiazuje on problemu do konca, na chwile objawy wszystkie ustaja, a po 2 tygodniach
znowu wszystko sie zaczyna. Biedna ta moja Kaycia <serce> Poza tymi objawami czuje sie raczej dobrze, nie jest ospala,
bawi sie jak zawsze, w lepsze dni sama zaczepia Tysona, chociaz tyle dobrego w tym wszytskim.
Nie puszczam jej tylko na dwor i to jest powodem do smutku, zwlaszcza kiedy widzi, ze Tysonek wyjdzie i zamykam za nim drzwi
Tysonek, bandzior mały <diabeł> Wczoraj upolowal zwierza, biegl z balkonu wielce zadowolony, myslalam ze taszczy w zębach zabawkę,
a on rzucil mi pod nogi sikorke <shock>
ale myslalam, ze skoczył na krzesło. A on ją dopadł na siatce, miejsce zbrodni usłane było piórami, zdarza sie dosc czesto, ze
sikorki przez oczka w siatce wlatuja na balkon, tym razem niestety nie zdążyla uciec
Przeprowadzilam zTysonkiem poważną rozmowe, ale nie wiem, czy zrozumial...
A teraz kotki, Kayka przodem <serce>





I bandzior mój kochany <serce>
Balkonowy kot morderca <gwiżdże>



I domowy słodki misio







Zyczymy wszytskim udanego tygodnia
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Kaya & Tyson
Balkonowy morderca <lol> na trzecim zdjęciu wygląda jakby chciał powiedzieć "przyfrunie druga i też ją załatwię" <diabeł>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Kaya & Tyson
Kasia słodkie te Twoje dzieciaki <zakochana> <zakochana> zwłaszcza ujęło mnie , że z katarkiem na dwór nie puszczasz <mrgreen> no i oczywiście kciuki mocne za zdrowie Kayci trzymam
może trzeba wymaz z noska zrobić? na co ta bakteria nie jest oporna.
Morderca cudowny, nic po nim nie widać, że to taki grożny łobuziak. Ale tak jest chłopcy musza się wyszaleć
Morderca cudowny, nic po nim nie widać, że to taki grożny łobuziak. Ale tak jest chłopcy musza się wyszaleć
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Kaya & Tyson
Tyson balkonowy, rzeczywiście mina groźna niesamowicie, ale pokojowy to już słodki miś
Kayuniu, ty biedulko kochana
Kasiu, u mnie Kacperek ma tak, że kicha non stop, raz mniej raz więcej. Rzęzi mu też często w gardziołku. Robiliśmy wymaz z kulfonka, wyszła nam bakteria pałeczka błękitna. Leczyliśmy się około 3 miesięcy. Było lepiej i znów gorzej. I tak jest do dziś. Oprócz kichania i rzężenia od czasu do czasu, nic innego się nie dzieje. Ja za namową weta zakupiłam nubilizator i jak więcej kichamy robię mu inhalacje z soli fizjologicznej przez dwa, trzy dni i jest lepiej.
Podkreślam, że poza kichaniem, Kacperek zachowuje się normalnie, jakby mu nic nie dolegało :-)
Kayuniu, ty biedulko kochana
Kasiu, u mnie Kacperek ma tak, że kicha non stop, raz mniej raz więcej. Rzęzi mu też często w gardziołku. Robiliśmy wymaz z kulfonka, wyszła nam bakteria pałeczka błękitna. Leczyliśmy się około 3 miesięcy. Było lepiej i znów gorzej. I tak jest do dziś. Oprócz kichania i rzężenia od czasu do czasu, nic innego się nie dzieje. Ja za namową weta zakupiłam nubilizator i jak więcej kichamy robię mu inhalacje z soli fizjologicznej przez dwa, trzy dni i jest lepiej.
Podkreślam, że poza kichaniem, Kacperek zachowuje się normalnie, jakby mu nic nie dolegało :-)
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Kaya & Tyson
Kasiu kochana jak pomóc Kayuni
Czy ona do antybiotyku dostaje coś na candide ??
Bo sam antybiotyk to grzyb kosmicznie rosnie ,a od antybiotyku to u każdego u nas też to błędne koło
Okropnie martwie się koteczką istna porażka
bo ten antybiotyk to taki nasz Augmentin po którym ja mialam ciężkie zapalenie jelit no i candide taką ,że <strach> Orungalem ponad miesiąc ją leczyłam ,a potem miałam specjalną dietę ponad rok
Koteczki przecudne <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Tysonik jak prawdziwy kocurro prawdziwy zew krwi <lol>
Kasiula oj biedna ta Twoja ręka
................................
Obawiam się ,ze rehabilitacja będzie Ci potrzebna
Trzymam za Was ogromne kciuki <ok> <serce>
Czy ona do antybiotyku dostaje coś na candide ??
Bo sam antybiotyk to grzyb kosmicznie rosnie ,a od antybiotyku to u każdego u nas też to błędne koło
Okropnie martwie się koteczką istna porażka
Koteczki przecudne <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Tysonik jak prawdziwy kocurro prawdziwy zew krwi <lol>
Kasiula oj biedna ta Twoja ręka
Obawiam się ,ze rehabilitacja będzie Ci potrzebna
Trzymam za Was ogromne kciuki <ok> <serce>