:-)
Oj tam kto by się na takiego pysia złościł, Liluszka wie jak wykorzystać swoje atuty ;)sandra pisze:Oj tam Pancia czepiasz sie, Liluszka dba byś kojarzyła wyjazd bez niej z maksymalnie przykrymi konsekwencjamija ostatnio o 3:13 w nocy usłyszałam huk spadającego tlukacego sie talerza (moze tez Filipowi czymś podpadłam <mrgreen> )
Chłopczyk całkiem dobrze radzi sobie z wchodzeniem na stół - wystarczy wskoczyć na krzesło i potem juz łatwo na stółpaquerette pisze:Oj tam kto by się na takiego pysia złościł, Liluszka wie jak wykorzystać swoje atuty ;)sandra pisze:Oj tam Pancia czepiasz sie, Liluszka dba byś kojarzyła wyjazd bez niej z maksymalnie przykrymi konsekwencjamija ostatnio o 3:13 w nocy usłyszałam huk spadającego tlukacego sie talerza (moze tez Filipowi czymś podpadłam <mrgreen> )
btw jak ten mały słodki chłopczyk w ogóle doskoczył do talerza i potem go strącił? no jakim cudem się pytam???