elwiska3 pisze:strażnik kwiatków ( musiałam usunąć wszystkie ozdoby i trawy bo był świetną zabawką )
Karmelek i tak jest grzeczny Dostałam ostatnio śliczną różyczkę razem z zaproszeniem na demonstrację KOD-u i musiałam ją wyrzucić, bo Tajga usiłowała zeżreć liście
I tak sobie myślę, że gdybym siedząc przy biurku, miała taki widok za oknem jak Tosia, to bym wcale nie pracowała, tylko bym się ciągle gapiła rozanielona <święty>
Cześć ciocie
Mieliśmy z dziewczynką moją gości, u rozdiców duzi , u nas dziewczynka druga. Najpierw schowałem się za łózko u rodziców. Ale odsunęły <shock> i mama wzięła mnie na ręce i pokazała wszystkim gościom. Bardzo się spodobałem.
A później zadekowałem się u dziewczynki na półce i cały wieczór obserwowałem zabawę