

Weekend wyglądał u nas tak (nieczęsto tak jest, zazwyczaj kot przetelepie się galopem po Pańciowym brzuchu lecąc do kuchni i wołając jeść)
wstaniesz no w końcu?

miziać Pańcia, miziać







a, nie pokazywałam Wam. Jakiś skoncentrowany mocno ten nowy proszek <mrgreen>Limonka pisze:Ostatnio pranie wychodziło samo z pralki






Ach te oczy <zakochana>Limonka pisze:
A nie słyszała Pańcia, że wirować nie można <lol>Limonka pisze:
Sonia pisze:A nie słyszała Pańcia, że wirować nie można <lol>Limonka pisze: