Liluszku, coś widze, ze Twoja Pancia wróciła do forumowej aktywności! Czy to znaczy, że już do Ciebie wróciła z urlopu? pewnie nadrabiacie przytulaski <serce>
sandra pisze:Liluszku, coś widze, ze Twoja Pancia wróciła do forumowej aktywności! Czy to znaczy, że już do Ciebie wróciła z urlopu? pewnie nadrabiacie przytulaski <serce>
o tak, wreszcie wróciłam Ten wątek zostawiłam sobie na deser <lol> Wakacje się udały i choć mąż obrażony bo mieliśmy 2 tyg. urlopu a ja zaordynowałam wyjazd już we wtorek (rzucaliśmy monetą i na szczęście wygrałam 8-) ) to jestem szczęśliwa że już jestem z Liluszką <serce> <serce> <serce> <serce> . Powiem Wam, że ciężko było, do Lilci przychodziła Teściowa i dwa razy była kuzynka. Teściowa nie widział kici ani razu, kuzynka odsunęła tapczan i tam znalazła skuloną Liluszkę, nie wyszła, biedulka, z kryjówki ani razu jak był ktoś w domu. Znalazłam ją w tapczanie skuloną i dopiero po kilku minutach miziania zaczęła mruczeć i wyszła. Strasznie się denerwowałam, że się rozchoruje, że nikt jej nie głaszcze, że się boi A teraz mój kurczaczek leży przy mnie i słodko śpioszkuje i jest taka chętna do miziania jak nigdy . Mogę powiedzieć jedno: i ja i Liluszka już jesteśmy szczęścliwe <zakochana> <zakochana> <zakochana>
biedna misia tak się zestresowała rozłąką ,dobrze że już wróciliście , mój don chyba nie ma tego problemu zostawiłam , go na jedną noc z koleżanką trochę płakał ale się nie chował ,pokaż lili pliss