Tajga
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Tajga
Ach, tyle się dzieje u Tajgi
Tysiąc głasków w te bialutkie łaputki
<zakochana>
Trzymam kciuki za domek dla Soni, choć mam nadzieję że to już tylko formalność i Sonia już niebawem będzie się cieszyć nową rodziną <ok> <serce>
Tysiąc głasków w te bialutkie łaputki
Trzymam kciuki za domek dla Soni, choć mam nadzieję że to już tylko formalność i Sonia już niebawem będzie się cieszyć nową rodziną <ok> <serce>
- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Tajga
Ja to bym jej chętnie nikomu nie oddawała, bo zdążyłam ją już pokochać całym sercem, ale w naszej sytuacji za duże jest ryzyko, że nawet gdyby dziewczyny nauczyły się pokojowo współistnieć, to i tak odbywałoby się to wszystko kosztem Tajgi. A tego mojej łaciatej dziewczynce zrobić po prostu nie mogęBecia pisze:A ja miałam nadzieję, że się dziewczyny dogadają i Sonia zostanie u Was <oops>
A tego domku, o którym myśleliśmy, nie będzie. Tak coś zresztą czułam w kościach, dlatego tak bardzo prosiłam o kciuki.
TŻ się za bardzo rozpędził w swoim entuzjazmie
Ale nie załamujemy rąk, nie wyczerpaliśmy jeszcze wszystkich możliwości, szukamy dalej. W głębi duszy jestem przekonana, że dobry domek gdzieś na Sońkę czeka tylko - jak to mówią buddyści - warunki się jeszcze nie zeszły :-) Kciuków nie puszczajcie
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Tajga
Wiem i rozumiem doskonaleozon pisze:Ja to bym jej chętnie nikomu nie oddawała, bo zdążyłam ją już pokochać całym sercem, ale w naszej sytuacji za duże jest ryzyko, że nawet gdyby dziewczyny nauczyły się pokojowo współistnieć, to i tak odbywałoby się to wszystko kosztem Tajgi. A tego mojej łaciatej dziewczynce zrobić po prostu nie mogęBecia pisze:A ja miałam nadzieję, że się dziewczyny dogadają i Sonia zostanie u Was <oops>
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Tajga
Ojejku, w tej sytuacji Asiu to faktycznie, tez Sońki bym nie oddała, zaslguje na wszystko, co najlepsze.
P.S. Ja to nie wiem, czy komukolwiek bym kota oddała (no poza kilkoma osobami z forum of course)
Kciuki, kciuki najmocniej jak się da!!!! <ok> <ok> <ok>
P.S. Ja to nie wiem, czy komukolwiek bym kota oddała (no poza kilkoma osobami z forum of course)
Kciuki, kciuki najmocniej jak się da!!!! <ok> <ok> <ok>
- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Tajga
Kasiu, jakby Ci to powiedzieć, nie pomagasz <diabeł> <mrgreen>Kasik pisze:P.S. Ja to nie wiem, czy komukolwiek bym kota oddała (no poza kilkoma osobami z forum of course)![]()
Ale tak całkiem poważnie - marzy mi się dla Sońki domek o jakości forumowej <gwiżdże> ale myślę, że taki normalny, rozsądny domek, w którym Sonia będzie mogła liczyć na cierpliwość, łagodność, opiekę i dobre, czułe ręce też będzie OK
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Tajga
Asiu o rany ja już też byłam święcie przekonana , że Sonia ma swój nowy domek ale nie taki przecież
No gdzie w budynku gospodarczym
to zupełnie inna bajka .
Jeszcze może razem z kurami i kaczkami
Tam gdzie mamy dom na wsi mamy zaprzyjaźnionych gospodarzy (w zimie niestety zapalenie płuc nam gospodynie zabrało) i tam w budynku gospodarczym mieszka 9 kotów. Mój małż gospodarzowi bo to dziadek 83-letni jak jedzie na weekend to dla zwierząt zawsze coś zawozi ,a rudy kocur sam do męża przychodzi <mrgreen> no ale to nie jest życie dla naszych domowych nakolankowców które na poduszkach śpią.
Trzymam mega kciuki za Sonie <ok> <ok> <serce> i pomieszam troszeczkę <mago2>
No gdzie w budynku gospodarczym
Jeszcze może razem z kurami i kaczkami
Tam gdzie mamy dom na wsi mamy zaprzyjaźnionych gospodarzy (w zimie niestety zapalenie płuc nam gospodynie zabrało) i tam w budynku gospodarczym mieszka 9 kotów. Mój małż gospodarzowi bo to dziadek 83-letni jak jedzie na weekend to dla zwierząt zawsze coś zawozi ,a rudy kocur sam do męża przychodzi <mrgreen> no ale to nie jest życie dla naszych domowych nakolankowców które na poduszkach śpią.
Trzymam mega kciuki za Sonie <ok> <ok> <serce> i pomieszam troszeczkę <mago2>
- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Tajga
Nie, nie Danusiu, to są naprawdę w porządku ludzie, tylko nie chcą mieć kota w domu i już. No, co poradzićDanusia pisze:Jeszcze może razem z kurami i kaczkami![]()
Ale miejscówka się nie marnuje, są już tam dwa młode koty, które wcześniej były wolnożyjące i nie znają domowego życia. Miały początki kociego kataru, są leczone, mają w przyszłości zaplanowane szczepienia i myślę, że akurat one będą całkiem zadowolone ze swojego żywota
A dla Was, za pomaganie sąsiedzkim kotom, wielki <poklon>