Muszę się pochwalić , że zastrzeżen ze strony doktora nie było żadnych.'Koty wydmuchane i wychuchane" tak swierdził . Dziecinki zostały zaszczepione na wściekliznę a Hamsinka dodatkowo przeciwko innym choróbskom.
Dziewczynka w rękach weta to nie moja córeczka była .
Guruś okazał się bardziej żwawy, wszystko go wokół interesowało. U Rudej Małpy wszystko ok do momentu postewiana kloca na wagę <diabeł> .Wprawdzie wielkiej reprymendy nie dostałm ale waga jest graniczna 6kg . Korytko musi zostać ograniczone , niestety
Czekają nas ciężkie czasy
Jestem bardzo szczęśliwa, że u Futer wszystko w porządku ,nie ukrywam że każda wizyta u weta wprowadza u mnie ogromny stres. :-)
Aha jeszcze jedno Nasz Kalendarz wisi w sali operacyjnej i forumowe kotki umilają trudne chwile naszym czworonożnym milusińskim :-)
dzisiaj fotki z naszej domowej stołówki, tak jest codziennie :-)


