O jeju, ja bym umarła ze strachu, jak by moje tak na słupkach przy drodze siedzieli
Dobrze, że Missunia ma rozumek i trzyma się ogródków i nie chodzi po drogach
Moje dzisiaj też byli na spacerze pochodzić, potem poszli do domu, to przymknęłam balkon i poszłam liście zbierać na około domu. I co się okazało? Tobinek opanował, jak się balkon otwiera. Ja sobie tu w najlepsze zbieram liście, a tu patrzę, a tu Tobinek sobie po trawie hasa, a za nim ciągnie Tamiś. Poszli naokoło mnie poszukać i przyszli do mnie
