A my dzis... PODPISALISMY PACS ("OBYWATELSKA UMOWA SOLIDARNOŚCI" widze, ze sie mowi po polsku )
To nie slub, ale kontrakt oficjalnie i prawnie ustalajacy, ze jestesmy "ze soba zwiazani"
Taki "prawie slub", no dobra
Tylko bez swiadkow i zamieszania
Powiedzmy 3/4 slubu
To akt cywilny, stwierdzajacy, ze razem zyjemy, placimy podatki i jak TZ wezmie pozyczke, to ja mam dlugi
Nie ma az takiej wartosci prawnej jak slub (np. nie moge nosic nazwiska TZ'a), ale sporo rzeczy ulatwia
Gratulacje! No to na tę nową drogę życia!
Fajne takie coś, prawie ślub a jednak panowie nie dostają ataków duszności na samą myśl...
Chociaż, jak widać, niektórzy muszą odespać to wydarzenie