Harita Agilis Cattus*Pl i Lio Mazuria*PL
- Monika
- Hodowca
- Posty: 356
- Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
- Kontakt:
Gratuluję wyników, Tomkowi obrony i głaski dla Harici. No cóż, czasem tak bywa, ale dobrze, moim zdaniem że to opisałaś, bo cała reszta tutaj może jakby co 'zapobiegać'. Ja mam jazdy z Robinem nawet przy zwykłym obcinaniu pazurów... jazda że hoho. Zaczęłam posiłkować się pomocą wetów, bo gościu ciężki się i za silny zrobił, i nerwus w nim drzemie. Sorry za wtrąckę. 
-
mały królik
- Posty: 169
- Rejestracja: 23 paź 2010, 00:05
mój weterynarz ma takie cudo i bardzo sobie to chwalił, przed sterylizacja moja kotka właśnie w ten sposób miała pobieraną krew i na moje oko to całkiem niezłe rozwiązanie, bo wszystko poszło szybko i sprawnie, a i kot jak czuł, że nie ma pola manewru to siedział w miarę spokojnie.Dorszka pisze:No właśnie jeszcze u żadnego weterynarza nie widziałam takich wynalazków, chociaż wszędzie o nich czytam, i wszędzie są polecane. Moi chyba nie mają.Mysza pisze:wetka nie miała specjalnej torby?
Wkłada się tam kota i wyciąga tylko którąś łapkę przez dziurę. Nia ma szans pogryźc i podrapać. Trzeba tylko mocno trzymac tłumoczek bo się rzuca.
-
kinus
- Hodowca
- Posty: 1023
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
- Hodowla: Kabrirus*PL
- Kontakt:
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- Vanicca
- Posty: 1020
- Rejestracja: 18 wrz 2009, 19:15
Nowak nic nie mówił... Jak odbierałam ją po sterylce to jedyne co od niego usłyszałam to, żeby przyjść na wizytę kontrolną, że wszystko dobrze i "No to do widzenia". Nie wiem czy oni jej wtedy morfologii nie robili już pod narkozą. Teraz już do tego nie dojdziemy.kinus pisze:Ola a Nowak mowil, czy Harita tak samo sie zachowywala przy pobraniu u niego?
Tutaj to się tak skończyło poniekąd z mojej winy, bo ja jej przy pierwszym podejściu nie trzymałam dość pewnie i mocno. Ona się wystraszyła, a dalej się potoczyło jak się potoczyło. Wetka ją złapała przy drugiej próbie nawet bez tych sprzętów dobrze, ale wtedy to ja musiałabym pobierać krew <mrgreen> . Teraz na chłodno to przecież mogłam spróbować. Psom daję zastrzyki z powodzeniem sama, sekcje kilku szczurów też udało mi się zrobić, ale wtedy, w przychodni byłam zdenerwowana. Następnym razem (szybko te nie nastąpi