Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Post autor: MoniQ »

Missy udaje na co dzień bezwzględnego zabójcę a jednak to delikatna i romantyczna dziewczyna :) :milosc: :serce: :kotek:
Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5036
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Post autor: Luinloth »

Pokazała swoją wrażliwą stronę :serce: :kotek:
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Post autor: Becia »

Kocham :serce: :serce: :serce: Biedroneczko, jesteś najpiękniejsza :serce: :serce: :serce:
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Post autor: Kasik »

Taka wyczesana, wśród róż na tym tarasie, wygląda jakbyś na randkę córę wyszykowała :gwizdze: Zięcia poka :mrgreen:

Missy normalnie zjawiskowa :serce: :serce: :serce:
Awatar użytkownika
Jaskier
Agilisowy Rezydent
Posty: 1747
Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
Płeć: mężczyzna
Skąd: Szczecin

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Post autor: Jaskier »

Kasik pisze: 02 cze 2018, 22:31 Taka wyczesana, wśród róż na tym tarasie, wygląda jakbyś na randkę córę wyszykowała :gwizdze: Zięcia poka :mrgreen:

Missy normalnie zjawiskowa :serce: :serce: :serce:
Zięciu był kilka stron wcześniej - Yam przyłapała Missy na randce w ogrodzie ;-))
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Post autor: yamaha »

:lol: :lol: Chyba jednak nie :lol: :lol:
Bo z tym "malym czarnym" ktorego, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu Missy nie gonila, jest ciag dalszy historii ;-))

Bardzo mocno wydaje mi sie, ze "male czarne" jest..... dziewczynka :lol: A nawet PANIA.
W ubiegly wtorek "male czarne" przynioslo nam do ogrodu.... MALENKIEGO KOTKA :shock:
Na poczatku oczywiscie tego nie wiedzielismy ;-))

Malentaska w ogrodzie odkryla oczywiscie Missy (zebyscie widzieli, jakie ona wydawala z siebie dzwieki jak maluch sie ruszal :strach: :strach: :strach: normalnie sciezka dzwiekowa EGORCYSTY sie chowa :strach: ).
Obawialismy sie, ze maluszek jest porzucony i ze ktos nam go przerzucil przez ogrodzenie, nakarmilismy i juz mu znalezlismy rodzine, a tu.... we wtorek poznym wieczorem "mala czarna" przyszla odebrac dziecko z przedszkola :rotfl: :rotfl: :rotfl:


Zupelnie sie na kociej psychice nie znam, ale moze Missy nie gonila "czarnej" w kwietniu, bo "wiedziala" ze tamta jest w ciazy ? :zle:
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Post autor: yamaha »

Oto bardzo slodki (choc Missy wyraznie byla innego zdania :rotfl: ) nieproszony gosc, nazwalismy go ROSSI :lol:
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Post autor: yamaha »

;-))
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Post autor: yamaha »

;-))
Awatar użytkownika
agniecha
Agilisowy Rezydent
Posty: 1066
Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Post autor: agniecha »

No śliczny jest :milosc:
Yam u mojej mamy na wsi tak właśnie się działo kilka razy . Najpierw przychodziła kotka , a kiedy wyczuła , że dom dobry i daja jeść to przynosiła młode i znikała . Po jakimś czasie wracała , ale maluchy już były "nasze " :) Dzięki temu w porywach mieliśmy 11 kotów :strach:
Zablokowany