No paskudnie jest no co tu duzo gadac, ledwie wytrzymuje
Wlasnie wrocilismy z kolejnej kolacji... Mowilam, ze przytyje 7 kg w dwa tygodnie? KLAMALAM!

Obawiam sie, ze na 7 sie nie skonczy
Obiecalam sobie zielona salate z kukurydza i kawalkami kurczaka. I wode gazowana.
A wyszla bloody mary z orzeszkami i oliwkami. Potem jelenina w zielonym sosie curry z indyjskim chlebkiem, ktory uwielbiam. Do tego salatka
Leze przed meczem Niemcy-Mexyk i kwicze
Tak sie nie da przezyc kolejnego tygodnia.... Bo tak jest co poludnie i co wieczor
O porannych omletach na zamowienie i nalesnikach z bananami, kiwi i marakuja tez lepiej nie bede wspominac, bo i po co
Wieloryyyyybem wyjade

Nieprzyzwoicie opalonym i wypoczetym, ale wielorybem