Kaya & Tyson
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Kaya & Tyson
Kasiu trzymam mocno kciuki za Kayunię

- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Kaya & Tyson
Kasieńko życzę dużo zdrówka dla Kayuni

- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Kaya & Tyson
Metronidazol… Sama myśl o podawaniu tego kotu powoduje u mnie ciarki. Nie dość, że gorzkie jak piekło, to jeszcze zostawia metaliczny posmak, nic dziwnego, że się kicia broni… Biedna Kaya, biedna Ty. Mam nadzieję, że aplikator chociaż trochę ułatwi sprawę. Wiem, że dziewczyny z miau podają „trudne” leki w takich osłonkach, jakie mają np. probiotyki, ale to by trzeba rozsądnego weta dopytać, bo myślę, że taka osłonka ma wpływ na miejsce i czas wchłaniania lekarstwa.
Trzymam kciuki, żeby Wasz nowy weterynarz okazał się tym właściwym i za trafną diagnozę. A jeśli to trzustkowe sprawy, to pamiętaj, że Tajga jest żywym dowodem na to, że nawet z bardzo trudnego stanu można wyjść.
Wszystkiego dobrego dla Was, Dziewczyny
i głaski dla Tysona 
Trzymam kciuki, żeby Wasz nowy weterynarz okazał się tym właściwym i za trafną diagnozę. A jeśli to trzustkowe sprawy, to pamiętaj, że Tajga jest żywym dowodem na to, że nawet z bardzo trudnego stanu można wyjść.
Wszystkiego dobrego dla Was, Dziewczyny
- Jaskier
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1747
- Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
- Płeć: mężczyzna
- Skąd: Szczecin
Re: Kaya & Tyson
Puk puk
Jest tu kto?
Jest tu kto?
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Kaya & Tyson
I jak u Was Kasieńko?
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Kaya & Tyson
Jesteśmy
Dziękuję wszystkim za troskę i życzenia zdrowia dla Kayci
Kaya na drugie ma ostatnio "rzygowniczek"
Ma porobione wszystkie badania, krew, usg, rtg, niby wszystko okej poza małymi odchyleniami, niedoborem B12, który uzupełniamy, ale i tak szału nie ma. Cieszę się, że wrócił jej apetyt, widać, że lepiej się czuje, ale do szczytu formy sporo brakuje. W kuwecie różnie, wymiotuje co drugi, trzeci dzień. Brała 2 tygodnie metronidazol, przez pierwszy tydzień również fenbendazol, 3 razy steryd w zastrzyku, co tydzień zastrzyk B12, ostatnio też przeciwwymiotne leki, od tygodnia dostaje tez enzymy i beta glukan. Trochę tego było, teraz mamy za 4 tyg na B12 przyjechać, chyba że wcześniej coś się wydarzy
Z metronidazolem przeprawa była ciężka na początku, mieliśmy już zrezygnować.próbowaliśmy podać w kapsulce szczypcami od weta, ale za płytko wsadzalam kapsulke do buzi i kończyło się wypluwaniem, za trzecim razem TZ został ugryziony w palec i wtedy stwierdziliśmy, że to koniec (znaczy TZ wrzeszczal różne rzeczy, których cytować nie będę
). Mało tego tak go udziabala, że bałam się, że męża będę musiała własnoręcznie dobić, w pewnym momencie żałowałam, że to nie mnie ugryzla
W każdym razie ja zrezygnowałam, ale ranny TZ wziął tą rozmoczona lekko kapsulke i obtoczyl w FortiFlorze i ta franca zjadła po dobroci
Jadła tak przez 2 tygodnie ten pieprzony metronidazol, dawalismy jej potem szybko jakieś 2-3 chrupki na przepchanie żeby się nie wróciło i gorzkim nie czknelo
Na szczęście nigdy nie przegryzla kapsułki bo byłoby po zawodach. Teraz to rzyganko doszło, raczej nie klaczki, sama nie wiem już o co chodzi.
Kaya na drugie ma ostatnio "rzygowniczek"
Ma porobione wszystkie badania, krew, usg, rtg, niby wszystko okej poza małymi odchyleniami, niedoborem B12, który uzupełniamy, ale i tak szału nie ma. Cieszę się, że wrócił jej apetyt, widać, że lepiej się czuje, ale do szczytu formy sporo brakuje. W kuwecie różnie, wymiotuje co drugi, trzeci dzień. Brała 2 tygodnie metronidazol, przez pierwszy tydzień również fenbendazol, 3 razy steryd w zastrzyku, co tydzień zastrzyk B12, ostatnio też przeciwwymiotne leki, od tygodnia dostaje tez enzymy i beta glukan. Trochę tego było, teraz mamy za 4 tyg na B12 przyjechać, chyba że wcześniej coś się wydarzy
Z metronidazolem przeprawa była ciężka na początku, mieliśmy już zrezygnować.próbowaliśmy podać w kapsulce szczypcami od weta, ale za płytko wsadzalam kapsulke do buzi i kończyło się wypluwaniem, za trzecim razem TZ został ugryziony w palec i wtedy stwierdziliśmy, że to koniec (znaczy TZ wrzeszczal różne rzeczy, których cytować nie będę
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Kaya & Tyson
I Tysonek wczorajszy i dzisiejszy
Śpijcie dobrze, dobranoc
Śpijcie dobrze, dobranoc
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Kaya & Tyson
Żebyście nie musieli łebkow wykrzywiac
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Kaya & Tyson
Zdjęcia cudowne .... miód na serce
Trzymam dalej kciuki ... oby było już tylko lepiej.
Pięknie razem wyglądacie
Trzymam dalej kciuki ... oby było już tylko lepiej.
Pięknie razem wyglądacie