ozon pisze: ↑21 paź 2021, 19:04
<CIACH>
zdrowy kot, który nie je z powodu stresu, może nie jeść przez siedem dni bez żadnych konsekwencji zdrowotnych? I dopiero po tygodniu są wskazania do interwencji medycznej? Tak chyba wynikło z Waszej rozmowy?
Pytam nie bez powodu - koleżanka będzie przeprowadzała kota i też różnie może być.
Też tak zrozumiałem.
U nas chyba dobrze.
Przez cały dzień co prawda nic nie zjadł.
Po moim powrocie do domu dostał miks KalmVetu i "picia" i poszedł na spacer po mieszkaniu (co wcześniej zdarzało się tylko w nocy), teraz stoi pod kołdrą bo moja mama tłucze się w kuchni. Może się skusi na kolację.
ozon pisze: ↑21 paź 2021, 19:04
No i tak się zastanawiam, bo skoro
Jaskier pisze: ↑20 paź 2021, 20:45
Pani weterynarz była bardzo spokojna. W razie jakby nie jadł przez 3 kolejne dni, to obowiązkowy powrót, już z kotem i kroplówka.
to znaczy, że zdrowy kot, który nie je z powodu stresu, może nie jeść przez siedem dni bez żadnych konsekwencji zdrowotnych? I dopiero po tygodniu są wskazania do interwencji medycznej? Tak chyba wynikło z Waszej rozmowy?
Pytam nie bez powodu - koleżanka będzie przeprowadzała kota i też różnie może być.
Nie sądzę. Myślę że po 7 dniach niejedzenia może być niedobrze z kotem.
Dzień, dwa max moim zdaniem.
Dziś była strzykawka miksu, dwie godziny później kropelka olejku CBD do pysia (zadziała szybciej) i 2 na futerko - zadziałała po toalecie porannej.
Od razu po olejku poszedł się napić i zjadł, tym razem mokre. Było to na tyle szybko, że olejek raczej nie miał z tym nic wspólnego.
IMG_20211021_222931_resize_37.jpg
Boję się tylko, że na jednym posiłku dziennie daleko nie zajedziemy