Arabica już pięknie sobie radzi, jest mamą bardzo wyważoną. Cierpliwie znosi karmienia, leży długo i pozwala się maluchom napić do woli. Ale jak już się upora, wychodzi z gniazda, i wyleguje się przy nas, albo w ulubionych miejscach, obserwując porodówkę z oddalenia. Żadnego kwokowania i zamęczania dzieci, jak to jest u Clary. Ale też i dzieci nie są tak pięknie i stale wypucowane, jak te Clarowe. Może to dla nich lepiej, bo nikt ich tak bez przerwy nie męczy <lol>
Teraz się zorientowałam, że nie podałam wag. Już się poprawiam, a przy okazji powiem to, co wielokrotnie już mówiłam wielu osobom - nie ma się co ekscytować wagami urodzeniowymi, Dobrze, jak są większe, bo daje to lepszy start na wypadek, gdy na początku nie ma pokarmu, kociak nie traci tak szybko ciepła, itp. Ale dla tego, co zawsze interesuje kupujących najbardziej, czyli jak duży kot urośnie, ma się to nijak
Kremowa dziewczynka urodziła się najdrobniejsza, 76 gramów, dziś, w czwartej dobie życia, waży 140 gramów.
Gatta przyszła na świat z wagą 78 gramów, dziś waży 142 gramy.
Bikolorek przy urodzeniu ważył 83 gramy, dziś waży 147 gramów.
Największy był Rudy, on od razu miał przewagę, 98 gramów przy urodzeniu. Nie wyszło mu to na dobre, bo jako najsilniejszego traktowałam go okropnie, wyrywając cycuchy z pyszczka, i takie przygotowane wtykając malutkiej kremóweczce i świszczącemu na początku bikolorkowi. Ale teraz już prawie nie podsadzam, więc znów zaczyna nadrabiać
Teraz nie mogę się doczekać, kiedy pootwierają oczy



