Gato Agilis Cattus*Pl
- bajewka
- Hodowca
- Posty: 689
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:22
- Hodowla: Bajbri*Pl
- Płeć: i
- Skąd: Zielona Góra
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Dobiliśmy do kolejnej środy :-)
U nas wszystko dobrze. Dziecina dokazuje za dziesięciu, więc na brak ruchu nie narzekam <diabeł> Z utęsknieniem wyglądam dnia, w którym urośnie na tyle, że przestanie mieścić się w te wszystkie zakamarki, z których wciąż muszę go wyciągać.
Apetyt dopisuje, nawet bardzo. Mieliśmy mały moment resetu umiejętności jedzenia chrupek. Mały tak się rozsmakował w surowej wołowinie, że doszedł do wniosku, iż chrupki są mu zbędne. Znów musiałam wprowadzić jednodniowy mymłon, później prowadzić Gato do miseczki i trzymać w niej palce... Króciutko to trwało, teraz znów ładnie wyjada chrupeczki.
Ciągle też włazi na kolana, zwłaszcza jak zje, to mus jest, żeby na kolana wejść. Taka przylepka ze stale włączoną funkcją mruczenia <mrgreen>
Zupełnie nie boi się obcych. Bez względu na to czy to gość z gazowni, dozorczyni, rodzice czy przyjaciele, na każdego reaguje zaciekawieniem i pełnym luzem.
Nadal jest szczuplutki i ma to się nijak do porcji, które dzielnie wcina. Z drugiej strony on tak dokazuje, że pewnie wszystko spala w zabawie.
Często zaprasza Lunkę do zabawy, tak wiec na stałe już do harmonogramu dnia wpisały się poranne i wieczorne gonitwy. Gato bardzo też chętnie szuka towarzystwa Luny i chciałby wspólnie poleżeć, pospać. Lunka jednak trzyma dystans i raczej unika tej bliskości. Czasem mi się wydaje, że może koty będą żyć bliżej siebie, kiedy Gato wyrośnie z wieku dziecięcej głupawki. No nic, zobaczymy co czas pokaże.
Dziś tylko jedno zdjęcie, nie bijcie, krucho u mnie z czasem. Na kolejną sesję będzie trzeba trochę poczekać. Niech Dziecina podrośnie i zmężnieje.
[center]
[/center]
U nas wszystko dobrze. Dziecina dokazuje za dziesięciu, więc na brak ruchu nie narzekam <diabeł> Z utęsknieniem wyglądam dnia, w którym urośnie na tyle, że przestanie mieścić się w te wszystkie zakamarki, z których wciąż muszę go wyciągać.
Apetyt dopisuje, nawet bardzo. Mieliśmy mały moment resetu umiejętności jedzenia chrupek. Mały tak się rozsmakował w surowej wołowinie, że doszedł do wniosku, iż chrupki są mu zbędne. Znów musiałam wprowadzić jednodniowy mymłon, później prowadzić Gato do miseczki i trzymać w niej palce... Króciutko to trwało, teraz znów ładnie wyjada chrupeczki.
Ciągle też włazi na kolana, zwłaszcza jak zje, to mus jest, żeby na kolana wejść. Taka przylepka ze stale włączoną funkcją mruczenia <mrgreen>
Zupełnie nie boi się obcych. Bez względu na to czy to gość z gazowni, dozorczyni, rodzice czy przyjaciele, na każdego reaguje zaciekawieniem i pełnym luzem.
Nadal jest szczuplutki i ma to się nijak do porcji, które dzielnie wcina. Z drugiej strony on tak dokazuje, że pewnie wszystko spala w zabawie.
Często zaprasza Lunkę do zabawy, tak wiec na stałe już do harmonogramu dnia wpisały się poranne i wieczorne gonitwy. Gato bardzo też chętnie szuka towarzystwa Luny i chciałby wspólnie poleżeć, pospać. Lunka jednak trzyma dystans i raczej unika tej bliskości. Czasem mi się wydaje, że może koty będą żyć bliżej siebie, kiedy Gato wyrośnie z wieku dziecięcej głupawki. No nic, zobaczymy co czas pokaże.
Dziś tylko jedno zdjęcie, nie bijcie, krucho u mnie z czasem. Na kolejną sesję będzie trzeba trochę poczekać. Niech Dziecina podrośnie i zmężnieje.
[center]
[/center]- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- MartaNys
- Hodowca
- Posty: 172
- Rejestracja: 10 lut 2009, 22:29
- Hodowla: S*BriSavanti's
- Kontakt:
-
kinus
- Hodowca
- Posty: 1023
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
- Hodowla: Kabrirus*PL
- Kontakt:
-
Pola
- Hodowca
- Posty: 866
- Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
- Kontakt:
