Franek, Leon i Tosia
- Ania i Krzyś
- Posty: 362
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
- Kontakt:
-
Gonab
- Posty: 267
- Rejestracja: 24 lis 2008, 11:28
- Kontakt:
Jak będę mogła Wam jakoś pomóc w pielęgnacji tego długiego futra to służę - przy moim persiku trochę się wyszkoliłam.Ania i Krzyś pisze:Dziękujemy ślicznie za przyjecie "po latach". Bardzo nam miło.
Huh... <oops> on na tych zdjęciach taki nie uczesany...Gonab pisze:...a Lenny rzeczywiście powala futrem...
- Ania i Krzyś
- Posty: 362
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
- Kontakt:
O Lennego ciężko nam dbać tak jakbyśmy chcieli. Ma bowiem bardzo miękką sierść, jak wata, która dosłownie po kilku godzinach od rozczesania zmienia się w paskudne kłaki. Tak więc trzeba nad nim skakać co chwila.Gonab pisze:Jak będę mogła Wam jakoś pomóc w pielęgnacji tego długiego futra to służę - przy moim persiku trochę się wyszkoliłam.
I tu pierwsze pytanie do Ciebie. Czy masz jakiś sposób na to, żeby na co dzień łatwiej było rozczesywać kudełki? Wiemy, ze w sprzedaży są spraye ułatwiające to trudne zadanie i podobno zapobiegające kłaczeniu się... Czy warto je kupować? A może masz inne sposoby?
Pytanie drugie. Jeśli kąpiesz Cogito, jakich odżywek używasz? Chodzi nam o takie, które ułatwiają rozczesywanie. Straszne mieliśmy przejście po kąpieli. Użyliśmy odżywki Beaphar, ale nie jesteśmy zadowoleni. Możesz coś polecić? Jakiś lepszy szampon tez by się nadał...
3. Jakich narzędzi do czesania używasz? Chodzi nam tu o dokładne sprecyzowanie. Wiadomo np. grzebień a nierówny grzebieniowi b.
Wcześniej nie mieliśmy z tym problemów, bo futerko odrastało b. powoli. Teraz jednak jest już na tyle długie, że musimy kompletować "oprzyrządowanie" i kosmetyki, bo w przeciwnym razie Leo utonie w dredach...
Za rada Agnieszki z Małego Lwa kupiliśmy ostatnio grzebyk Le salon Signature i jesteśmy bardzo zadowoleni.
Na razie tyle przychodzi nam do głowy.
-
Gonab
- Posty: 267
- Rejestracja: 24 lis 2008, 11:28
- Kontakt:
Do czesania mam:
szczotkę z włosia naturalnego (dzika) , szczotkę druciaka i tych dwu najczęściej używam, bo w ogóle zobaczyłam, że Cogito woli być czesany sczotkami niż grzebieniem.
mam jeszcze grzebień obrotowy, grzebień do czesania mordki tj przeciwpchelny -mały drobny i chyba to wszystko - mam tylko to co używam, niekótrzy mają całe walizki ale ja uwazam że to zbędne. Jeśłi kot jest czesany na bieżąco a szczególnie przy zrzucie futra to kołtunów nie ma prawa mieć - no chyba ze trafia sie taki egzemplarz jak Lenny , a bywają takie, że ma tak gęsta sierść i podszerstek że nie jest się w stanie tego opanowac.
Jest genialny rozkołtuniacz, osobiście nie stosowałam, bo nie miałam potrzeby, ale słyszałam od znajomych persiarzy ze jest rewelacyjny. Zaraz podam namairy na stronkę z kocimi kosmetykami profesjonalnymi które ja używam, prostszym sposobem jest też rozszcesywanie kołtunów za pomocą jedwabu Farouk BioSilk - ale tylko tego - bo jest on naturalny i nie szkodzi kotu. Nanieść dośc dużą ilość jedwabiu na kołtun poczekac aż wniknie i pomaleńku rozczesywać - broń boze nie moczyć kołtunów - kot dą kąpieli musi być porzadnie rozczesany.
A kosmetyki kupuje tutaj, tu macie również ten spray na kołtuny Absolu
http://www.lavenderlove.pl/kosmetyki.html
szczotkę z włosia naturalnego (dzika) , szczotkę druciaka i tych dwu najczęściej używam, bo w ogóle zobaczyłam, że Cogito woli być czesany sczotkami niż grzebieniem.
mam jeszcze grzebień obrotowy, grzebień do czesania mordki tj przeciwpchelny -mały drobny i chyba to wszystko - mam tylko to co używam, niekótrzy mają całe walizki ale ja uwazam że to zbędne. Jeśłi kot jest czesany na bieżąco a szczególnie przy zrzucie futra to kołtunów nie ma prawa mieć - no chyba ze trafia sie taki egzemplarz jak Lenny , a bywają takie, że ma tak gęsta sierść i podszerstek że nie jest się w stanie tego opanowac.
Jest genialny rozkołtuniacz, osobiście nie stosowałam, bo nie miałam potrzeby, ale słyszałam od znajomych persiarzy ze jest rewelacyjny. Zaraz podam namairy na stronkę z kocimi kosmetykami profesjonalnymi które ja używam, prostszym sposobem jest też rozszcesywanie kołtunów za pomocą jedwabu Farouk BioSilk - ale tylko tego - bo jest on naturalny i nie szkodzi kotu. Nanieść dośc dużą ilość jedwabiu na kołtun poczekac aż wniknie i pomaleńku rozczesywać - broń boze nie moczyć kołtunów - kot dą kąpieli musi być porzadnie rozczesany.
A kosmetyki kupuje tutaj, tu macie również ten spray na kołtuny Absolu
http://www.lavenderlove.pl/kosmetyki.html
- Ania i Krzyś
- Posty: 362
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
- Kontakt:
-
Gonab
- Posty: 267
- Rejestracja: 24 lis 2008, 11:28
- Kontakt:
Jak macie takie możliwości to spróbujcie - pewnie bedzie taniej, a i ja może bym sie do Was uśmiechnęłaAnia i Krzyś pisze:Ślicznie dziękujemy za informacje. Powoli będziemy zbierać wyposażenie warsztatu.
Tylko BioSilka mamy pod dostatkiemAnia używa go w sporych ilościach, a mamy go wielokrotnie taniej z USA. Ciekawe czy któryś z tych kosmetyków ze stronki podanej przez Ciebie można tam kupić...
