Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Britabby

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
aaGaa
Posty: 503
Rejestracja: 19 paź 2010, 21:12
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Post autor: aaGaa »

Świetne chłopaki :kotek: , teraz tylko pozostaje trzymać kciuki za Vincentowe wydmuszynki, oby odbyły się tak jak u nas :)
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Mam nadzieję, że ciachanko będzie bezproblemowe.

Buda dla kota
Obrazek

Może pomogłabyś mi się tam wcisnąć <lol>

Obrazek

nie to nie, to młody też nie wejdzie
Obrazek

i na koniec, specjalnie dla Dracanki

pyszna musia
Obrazek
Awatar użytkownika
donka
Posty: 652
Rejestracja: 20 mar 2011, 18:21

Post autor: donka »

Super zdjęcia i fajna historia <ok>
Awatar użytkownika
Dracanka
Posty: 2057
Rejestracja: 26 kwie 2010, 00:20

Post autor: Dracanka »

Oooo, moje skarbiątko niebieskookie <zakochana> <zakochana>

Głaski dla obu panów, oczywiście <mrgreen> :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Mały Lew
Hodowca
Posty: 370
Rejestracja: 23 lis 2008, 21:30
Hodowla: MAŁY LEW*PL (zamknięta)
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mały Lew »

nie ma to jak porządne pudło <mrgreen>
śliczne chłopaki <serce>
Awatar użytkownika
Marcel
Posty: 166
Rejestracja: 12 gru 2010, 20:44

Post autor: Marcel »

Jejku, kiedy to białe tak urosło <shock>
Fajne chłopaki <zakochana>
aaGaa
Posty: 503
Rejestracja: 19 paź 2010, 21:12
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Post autor: aaGaa »

Aga... czyżby to dziś był wielki dzień dla Vincentego? Daj znać co i jak z kotulem... Trzymam kciuki :ok:
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Mam nadzieję, że to tylko ja panikuję. Jesteśmy po i muszę Wam powiedzieć, że nie najlepiej kochane. Dostał 1/3 dawki znieczulenia (ze względu na swoje wcześniejsze problemy z oddychaniem) + znieczulenie miejscowe. Vincent źle zareagował na atropinę. Lekarz mówił, że spotkał się z tym już kilka razy. Generalnie podziałało to tak, że bardzo wysychała mu krtań, nawet po wybudzeniu, nie doszedł do siebie. Tzn nie wrócił "ślinotok". Mówiąc potocznie aby to wytłumaczyć "język stawał mu kołkiem" i traktował go jako ciało obce w swoim pyszczku. Próbował go wyciągnąć łapkami i wypchnąć ząbkami. W tej chwili jest w półśnie. Pilnuję go cały czas, bo przemieszcza się "na ślepo". Wygląda jakby był naćpany, oczka wywrócone do góry z półprzymkniętymi powiekami. Do tego otwarty pyszczek i "wypływający" bezwładnie języczek.
Nigdy więcej nie zgodzę się na kupno kociaka nie wykastrowanego. Tyle mnie to nerwów kosztuje, że nie mogę sobie z tym poradzić. Jestem przerażona. Gdy pytałam koleżanki o kastrację, to mówiły, że po kilku godzinach ich kotki zachowywały się jak gdyby nic się nie stało. Po kilku godzinach już szalały i bawiły się. Spotkałyście się z taką reakcją? Czy nie potrzebnie robię zamieszanie? ;-(
aaGaa
Posty: 503
Rejestracja: 19 paź 2010, 21:12
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Post autor: aaGaa »

Aga ja też panikara jestem straszna pewnie już dzwoniłabym do weta, współczuję Ci bardzo bo wiem jak serce boli na widok takiego bidunia, nie znam się zabardzo ale dziwne, że wydali Ci Kicia w takim stanie.... tak jak opisujesz działo się z kocurkiem(dachóweczkiem) mojej mamy, jak dobrze pamiętam, zabieg trwał pół godziny a po godzinie byliśmy już z kotem mało przytomnym w domu bida ledwo na nóżkach się trzymała, chodził na oślep, identyczne oczka, zmuszał się do wymiotów... oj serce ściska jak pomyślę o tym... można powiedzieć, że doszedł do w miarę normalnego stanu po jakichś 4-5 godzinach, a z naszym Nikulem było zupełnie bezproblemowo jakby nigdy nic nie miał robione ale za to zostawialiśmy jego w lecznicy jak dobrze toliczę na na jakies 8-9 godzin...
Trzymam mocno zaciśnięte kciuki za Młodego :kotek: i czekam z niecierpliwością na DOBRE wieści...
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Bidulek trzymam kciuki, żeby się poprawiło jak najszybciej :kotek: :ok:
Zablokowany