Mam nowych sąsiadów piętro wyżej, którzy swoją obecność zaznaczyli już kilkudniowym brutalnym remontem. Dzięki temu nieustannie towarzyszy nam dźwięk wiertarki udarowej, młotków, ale nie to jest najgorsze. Skubańce wywalają przez balkon wszystkie stare meble, okna i co się tylko da. Megi bardzo to przeżyła.
Chciałabym jej podać choćby Feliway, albo Calma, ale nie jestem przekonana, czy to dobre rozwiązanie? Ona sama z siebie jest już bardzo mało ruchliwa. Czy nie będzie po tym zbytnio osowiała? Co zrobić??