Strona 2 z 24

: 26 lis 2008, 19:01
autor: olska
W przyszłą sobotę już po Bono jedziemy ;-) Ciekawe jak zniesie to Dexter. Ostatnio jest pobudzony zabawowo więc kolega dobrze mu zrobi bo my już nie wyrabiamy z bieganiem ;-)

: 26 lis 2008, 22:13
autor: ko_da1
kocurek cudny :mrgreen: a niedługo będa dwa cuda w domu GRATULUJĘ :-> :mrgreen:

: 05 gru 2008, 15:44
autor: olska
No po mału się szykujemy..... jutro jedziemy po Bono ;-) Czy jakoś specjalnie musimy go "wprowadzać" do domu, czy po prostu czujnie obserwować co się dzieje? Dexter to się chyba zdziwi <shock>

: 05 gru 2008, 15:59
autor: Ania i Krzyś
Raczej specjalnie nie ma go po co wprowadzać - obserwujcie.
Jak będziesz widzieć, że się zaostrza, możesz spróbować koty rozdzielić, czyli zamknąć nowego w innym pokoju na jakieś 24-72h, żeby rezydent przyzwyczaił się do nowych zapachów.
Pamiętaj też, żeby nie faworyzować "nowego", bo rezydent może to źle odebrać i mścić się na przybyszu.
Resztę koty zrobią same. Pozwól im się dogadać. Uzbrój się w cierpliwość. Czasem ich pierwsze rozmowy wyglądają dramatycznie. Staraj się je obserwować w spokoju. Chyba, że zacznie lać się krew (zdarza się to extremalnie rzadko).

U nas docieranie się trwało ok. 2 miesięcy. Problemy robił nowo przybyły kot. Rezydent nastawiony był bardzo przyjacielsko i wykazywał głębokie zainteresowanie "nowym".

: 05 gru 2008, 16:51
autor: olska
No to teraz mnie nastraszyliście <diabeł> 2 miesiące?!
Trzymajcie kciuki żeby było szybciej ;-)

: 05 gru 2008, 16:57
autor: Ania i Krzyś
olska pisze:No to teraz mnie nastraszyliście <diabeł> 2 miesiące?!
Trzymajcie kciuki żeby było szybciej ;-)
U nas tak było. Nic na to nie poradzimy. Dlatego piszemy, żebyś sie uzbroiła w cierpliwość. Choć wydaje nam się, że jesteśmy extremalnym przykładem. Rzadko koty potrzebują na dogadanie sie tak wiele czasu.Pamiętaj że u niektórych dobrze jest już po 1-2 dniach. Nie ma na to zasady.

Uszy do góry! Wszystko będzie dobrze, nawet jeśli na początku trochę kłaków poleci w powietrze.

: 06 gru 2008, 12:17
autor: Mały Lew
Niecierpliwie czekam na relację i gratuluję kotka. Będzie dobrze, zobaczysz.
Jakiś tydzień im daję. Powodzenia!

: 06 gru 2008, 13:34
autor: Jo`Ann
O Matko, ale cudo - nie sposób się nie zachwycać!
Zazdroszczę DEXTEROWI nowego przyjaciela :)

: 06 gru 2008, 17:54
autor: olska
Godzinę temu dotarliśmy z Bonem ;-)
Pierwsze starcia mamy za sobą, ale Dexter musi ułożyć sobie nowego kolegę <diabeł> Bono nie pozostaje dłużny i nie daje sobie w kaszę dmuchać, więc chodzimy za nimi jak za dziećmi i nadzorujemy. Ja się staram zbytnio nie wtrącać (choć to trudne i mąż mnie powstrzymuje) żeby znaleźli wspólny język ;-) i żeby zagościła miłość <zakochana>

Bono jest strasznie ciekawski i jak tylko Dexter odejdzie to wychodzi na zwiedzanie. Uff teraz jakiś rozejm ..... zobaczymy jak długo

: 06 gru 2008, 19:25
autor: truda
Bono prześliczny a Dexter bardzo nad czymś zadumany, piękny.