Strona 2 z 53

: 03 lip 2011, 22:05
autor: Sonia
Zafira pisze:Cioteczki poradzcie mi w takiej sprawie: mam cały pakiet puszeczek Cosmy Thai i glory. Domie 10 lipca skończy 5 miesięcy- czy może spróbować takiej karmy? Oczywiście tylko spóbować kiedy Nuta będzie jadła ?
Puszki możesz dawać małej bez problemu, nic jej nie będzie. Puszki dla kociąt i dla dorosłych różnią się raczej tylko zawartością witamin czy jakichś mikroelementów, a mięsko jest te samo, może tylko jest bardziej rozdrobnione w przypadku kociąt.

: 03 lip 2011, 22:11
autor: Anncats
Gratuluję pieknej dziewuszki, jeśli chodzi o karmy to nie znam o tych nazwach - chyba za małe doświadczenie jeszcze ;-) głaski dla królewny :kotek:

: 03 lip 2011, 22:22
autor: nessie
Skoro pierwszego dnia mała nie została pożarta, to za tydzień będą spały razem na drapaku.

Ubawił mnie mąż w śpiworze, skąd ja to znam? Tylko u nas chodziło o psy.

: 03 lip 2011, 22:47
autor: Zafira
O to fajnie, że moge dać jej Cosmę. Na razie z jedzeniem jest raczej słabiutko, po rannym jedzonku dopiero wieczorkiem zjadła troszkę paszteciku, ale podanego na palcu. Staram sie nie panikować na razie, ale już żałuje, że nie mam w domu pasty Calo-pet.
A co do męża....no cóż dzisiaj znowu rozłożył spiwór po drapakiem.. :->
Chociaż Domia na dzisiejszą noc wybrała sobie najukokańszy koszyk Nuty- na parapecie okna.Ta mała zupełnie sie niczym nie przejmuje.Koszyk wyściełany jest kocykiem , który pachnie jak Nuta- bo ta tak czesto tam poleguje.Może więc jutro Domia będzie już tak pachnieć swojsko, że Nuta się pomyli ;-))

: 04 lip 2011, 09:29
autor: maga
Wróciłam z wakacyjnych podrózy i co widzę :)

gratulację, nie jest tak źle, trzymam kciuki za jeszcze lepiej.

: 04 lip 2011, 09:41
autor: Mago
Trzymam kciuki za pokojowe dokocenie :-)

: 04 lip 2011, 19:41
autor: Zafira
A u nas dzisiaj zimno i deszczowo do tego stopnia, że Domisia śpi pod kołderką.

Obrazek

niebywałe- lipiec a ja właśnie wysłałam męża do kotłowi zeby napali chociaż troszkę. Nie miał ochoty ale zagroziłam , że kotek zestresowany- jeszcze katar złapie. Poszedł ;-))

: 06 lip 2011, 09:49
autor: Zafira
A ja miałam wczoraj dzień pod tytułem "kto znajdzie kotka?". Cały niemal dzień spędziłam szukając małej po domu Tylko się odwróciłam i już jej nie było tam gdzie była.Dwa razy szukałam jej godzinę :mad:
Najpierw schowała się w gitarze córki- tego nie uchwyciłam, bo wyszła w momencie kiedy miałam pilny telefon i inkasenta od wody w drzwiach. Oczywiście wszystko w jednym momencie.
potem była szfka z garami:

Obrazek

A potem kiedy już miałam autentyczne nerwy było to - same zobaczcie:

Obrazek

: 06 lip 2011, 10:02
autor: Zafira
A wieczorem mogłam uchwycić taki oto obrazek
Obrazek

na zdjęciu nie słychać jak strasza buczy spod kołdry, więc można przyjąc, że dzieliły jedno łóżko'.
Dzisiaj nadal są warkoty ale w momencie kiedy mała płacze i nawołuje- Nuta biegnie do niej z pytającym miałkim, prawie tak jak to robia mamusie.Potem oczywiści musi syknać, ale dzisiaj dobiegła małej prawie do ogona i myślałam, że ją poliże :->

: 06 lip 2011, 10:10
autor: Sonia
Rezydentka potrzebuje widać więcej czasu żeby się przyzwyczaić do nowej sytuacji, ale z biegiem czasu będzie na pewno coraz lepiej.
Na fotce ze sprzętem to musiałam się troszkę wgapiać zanim znalazłam gdzie się Domisia wkomponowała <lol> Niezła agentka :-)