Przede wszystkim bardzo proszę o podanie kolorów rodziców, najlepiej, jeśli można podać imię rodowodowe kotki, to posprawdzamy i rodziców i nawet dalej. Bardzo możliwe, że kotka jest po prostu szylkretką - proszę dokładnie obejrzeć poduszeczki łap, szylkretki bardzo często mają bardzo mało kremu, niekiedy właśnie widoczny jest tylko na łapkach. Różowa poduszeczka na chociaż jednej z łapek, nie sina, jak w przypadku lila, tylko jasnoróżowa, świadczyć będzie o kremowych plamkach.
Proszę przyłożyć do tej plamki kartkę białego papieru, takiego do drukarki - jeśli plamka jest chociaż trochę ciemniejsza od papieru, to jest to krem, a nie biel, i ma pan szylkretkę, a nie gładką liliową koteczkę. Od razu proszę o spokój i nie obwinianie hodowcy - kremu na szylkretkach jest niekiedy bardzo mało, i "wychodzi" dopiero po pewnym czasie, można tego naprawdę nie zauważyć
Prążki na ogonie, zwłaszcza, że są słabo widoczne, to duchy, i tym nie należy się przejmować.
Gdyby to była jednak zdecydowanie biała plama, należałoby dobrze przeanalizować rodowody rodziców - być może któreś z nich jest jednak 09, czyli z bielą. Białego jest niekiedy tak mało, i tak zgrabnie potrafi się ukryć pomiędzy poduszeczkami łap, że trudno jest go wypatrzeć, i często dopiero dzieci są takim "wykrywaczem" i zmuszają do przyjrzenia się rodzicom.
Jeśli jednak u rodziców niemożliwe jest, żeby którekolwiek niosło biel, to najprawdopodobniej jest to krem, i koteczka jest po prostu szylkretką z małą ilością kremu.
Będziemy mogli więcej pomóc, jeśli poznamy imię rodowodowe kotki, i jeśli zamieści Pan zdjęcie tego miejsca podejrzanego o biel
