Lumi :)
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
dziękujemy za tak ciepłe przyjęcie na forum :-)
dokładnie! śnieżynka :-) wiem, że jak podrośnie kolor się zmieni, jednak na chwile obecną idealnie do niej pasuje <mrgreen> stąd taki a nie inny wybór
AgnieszkaP- też mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze, jednak po tym jak poczytałam jak wyglądały pierwsze dni kociaków w Waszych domach, mam pewne wątpliowści, nie chciałabym, żeby mała przez kilka dni siedziała np. pod łóżkiem, wiem, że w razie czego, mam ją spokojnie zostawić w miejscu które sobie wybierze i poczekać na moment kiedy sama się odważy do nas wyjść, jednak wiecie jak to jest, od razu chciałoby się takie maleństwo przytulić czy pogłaskać
to co mnie też martwi, to jedzenie, Kinga karmi kocięta RC kitten, sporo czytałam na ten temat (tutaj na forum) i z tego co zauważyłam, opinie są podzielona, karma dobra, jednak można i znaleźć coś dobrego/pełnowartościowego/zdrowego w niższej cenie, po przewertowaniu kilkunastu stron o suchej karmie zdecydowaliśmy się na sanabelle kitten. Mam nadzieje, że Lumi zaakceptuje nowe jedzenie, jeśli nie od razu to będe mieszała z RC.
zastanawia mnie też kuweta i żwirek, kuwete kupiliśmy zamknięta, jednak zdjeliśmy z niej drzwiczki, ponoć to, że coś się rusza przy wyjściu/wejściu może kociaka odstraszyć, no i zawaratość kuwety, kamyczki, kryształki, ''drewienka''. Nie wiem co lepsze? u Kingi na razie są drewienka, bo kotki są małe i dobrze się im po nich chodzi. Ale na dłuższą mete ponoć to mało higieniczne? więc teraz nie wiem czy kamyczki czy kryształki (te drugie mam już w domu) ale przyznaje, że nie jestem ich w 100% pewna
drapaki, spanko i masa zabawek też już na nią czeka :-) więc myśle, że na początek, wszystko mam, a to czego brakuje, wyjdzie z czasem
może macie jakieś pomysły? :-)
w rodzinnym domu, miałam 3 koty, dwa kochane dachowce i jedenego uroczego ale z humorkami persa
z czego został już jeden 16-o letni Mruczek (dachowy) wiec myśle, że kocia natura nie jest mi obca <mrgreen>
zdjęcia będą! jak najbardziej :-) na razie jedyne do których mam dostęp, to te ze strony hodowli. Mam nadzieje, że mała sprawdzi się w roli modelki
jeszcze raz wielkie dzięki za tak miłe powitanie :-)
maga pisze:Witaj wraz z śniezynka na forum
dokładnie! śnieżynka :-) wiem, że jak podrośnie kolor się zmieni, jednak na chwile obecną idealnie do niej pasuje <mrgreen> stąd taki a nie inny wybór
AgnieszkaP- też mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze, jednak po tym jak poczytałam jak wyglądały pierwsze dni kociaków w Waszych domach, mam pewne wątpliowści, nie chciałabym, żeby mała przez kilka dni siedziała np. pod łóżkiem, wiem, że w razie czego, mam ją spokojnie zostawić w miejscu które sobie wybierze i poczekać na moment kiedy sama się odważy do nas wyjść, jednak wiecie jak to jest, od razu chciałoby się takie maleństwo przytulić czy pogłaskać
to co mnie też martwi, to jedzenie, Kinga karmi kocięta RC kitten, sporo czytałam na ten temat (tutaj na forum) i z tego co zauważyłam, opinie są podzielona, karma dobra, jednak można i znaleźć coś dobrego/pełnowartościowego/zdrowego w niższej cenie, po przewertowaniu kilkunastu stron o suchej karmie zdecydowaliśmy się na sanabelle kitten. Mam nadzieje, że Lumi zaakceptuje nowe jedzenie, jeśli nie od razu to będe mieszała z RC.
zastanawia mnie też kuweta i żwirek, kuwete kupiliśmy zamknięta, jednak zdjeliśmy z niej drzwiczki, ponoć to, że coś się rusza przy wyjściu/wejściu może kociaka odstraszyć, no i zawaratość kuwety, kamyczki, kryształki, ''drewienka''. Nie wiem co lepsze? u Kingi na razie są drewienka, bo kotki są małe i dobrze się im po nich chodzi. Ale na dłuższą mete ponoć to mało higieniczne? więc teraz nie wiem czy kamyczki czy kryształki (te drugie mam już w domu) ale przyznaje, że nie jestem ich w 100% pewna
drapaki, spanko i masa zabawek też już na nią czeka :-) więc myśle, że na początek, wszystko mam, a to czego brakuje, wyjdzie z czasem
w rodzinnym domu, miałam 3 koty, dwa kochane dachowce i jedenego uroczego ale z humorkami persa
zdjęcia będą! jak najbardziej :-) na razie jedyne do których mam dostęp, to te ze strony hodowli. Mam nadzieje, że mała sprawdzi się w roli modelki
jeszcze raz wielkie dzięki za tak miłe powitanie :-)
-
bebeluna
- Posty: 95
- Rejestracja: 30 paź 2011, 20:06
Wiec tak na poczatek pościągaj firanki i kwiatki z parapetów, załóż zabezpieczenia na meble, a szczególnie jak masz ze skóry ekologicznej heheheh
a tak serio to witam serdecznie kotkę w moim ulubionym kolorze bo to chyba colour point
i jej Panią, sama niedługo będę właścicielką podobnej i już jestem prawie chora od czekania.
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Lumi te wszystkie zmiany, które chcesz wprowadzić u siebie, to możesz dopiero wprowadzać stopniowo, ale jak już kicia zadomowi się na nowym miejscu. Koteczka przyjeżdżając do nowego domu musi na początku dostawać takie jedzenie, jak w macierzystej hodowli i żwirek też musisz dać taki, jaki był stosowany w hodowli. Dla koteczka zmiana domku jest stresem, a jeśli jeszcze na dodatek nie będzie miała swojego znajomego żwirku i jedzenia, to może ona ze stresu zacząć sikać gdzieś indziej, a nie w kuwecie. Wszystkie zmiany możesz wprowadzić, ale dopiero jak kotka będzie się czuła swobodnie, będzie już znała nowy dom, jego zakamarki. Przy czym i w przypadku jedzenia i w przypadku żwirku zmiany trzeba wprowadzać stopniowo, czyli do dotychczasowego dosypywać stopniowo nowe, aż się kotka przyzwyczai.
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
bebeluna pisze:Wiec tak na poczatek pościągaj firanki i kwiatki z parapetów, załóż zabezpieczenia na meble, a szczególnie jak masz ze skóry ekologicznej heheheha tak serio to witam serdecznie kotkę w moim ulubionym kolorze bo to chyba colour point
i jej Panią, sama niedługo będę właścicielką podobnej i już jestem prawie chora od czekania.
hehe o tym też już pomyślałam ;) kwiatki znikną, z zasłonami pomyśle, a o kanapch to usłyszałam dobrą rade, żeby rozłożyć na nich koce, póki mała się nie wybije z podłogi
już też nie mogę się doczekać, dzień zaczynam od kawy i włączenia laptopa, żeby chociaż popatrzeć na zdjęcia <mrgreen>
Sonia- dzięki, kupimy żwirek i karme taką jaka jest stosowana obecnie, nie chce małej dodatkowo stresować
:-)
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15
Tak jak mówi Sonia - najlepiej żeby malutka miała jak najwięcej takich samych rzeczy jak w hodowli. Ja Cię może trochę uspokoję bo miesiąc temu zamieszkała ze mną moja niunia i powiem Ci że obyło się bez strachów. Kicia wyszła z transporterka, zaniosłam ją do miski z wodą, napiła się, zaniosłam ją do kuwety - zrobiła siusiu a potem pobiegła się bawic myszką jakby była u mnie już nie raz. Nie płakała w ogóle i od razu przychodziła się przytulać. Więc nie martw się, będzie dobrze, zalezy od kociaka jak przyjmie zmianę otoczenia, a że miałaś już styczność z kotami to tym bardziej możesz byc spokojna (bo ja to całkowity laik)
Jeżeli chodzi o żwirek - na początku miałam bentonitowego Benka, a teraz zminiłam na drewniany i jestem bardziej z niego zadowolona. Ale zmiana nastąpiła dopiero po miesiącu pobytu Lunki u mnie, ale od razu całość zmianiłam ,nie miszałam.
Moja Lunnia generalnie póki co akceptuje wszystko i wszystkich
Powodzenia i czekamy na wieści
Aha... zapomniałam się przywitać <rotfl> haha. Witam cieplutko i piekną będziesz miała koteczkę. Uwielbiam takie kolorki <zakochana> <zakochana>
Jeżeli chodzi o żwirek - na początku miałam bentonitowego Benka, a teraz zminiłam na drewniany i jestem bardziej z niego zadowolona. Ale zmiana nastąpiła dopiero po miesiącu pobytu Lunki u mnie, ale od razu całość zmianiłam ,nie miszałam.
Moja Lunnia generalnie póki co akceptuje wszystko i wszystkich
Powodzenia i czekamy na wieści
Aha... zapomniałam się przywitać <rotfl> haha. Witam cieplutko i piekną będziesz miała koteczkę. Uwielbiam takie kolorki <zakochana> <zakochana>