Strona 2 z 8

: 15 kwie 2009, 14:03
autor: truda
No cóż, wtedy napewno będziemy się czuć troszeczkę jak "zdrajczynie" kibicując nowemu potomstwu na literkę "C". Na pewno jednak nie zapomnimy o miocie B tym bardziej, że mam nadzieję na następne fotki z tego cyklu.
.Bambaryłka bardzo dzielny. Jednak pokazał swoją "wyższość" nie okazując strachu przed kimś o wiele, wiele większym od niego.
Serdecznie pozdrawiam

: 15 kwie 2009, 14:04
autor: kociara
Pamiętam, jak kiedyś Clara złapała muchę. Wrzuciła ją do miski z wodą i patrzyła jak bidula się topi - bo jeszcze nie zdążyła zostać zabita na jej nieszczęście... Wtedy wyciągnęłam biedaczkę z miski położyłam obok. A Clara znowu - w zęby i do wody. Kiedy sytuacja powtórzyła się trzykrotnie, zrezygnowałam z misji ratunkowej...

: 15 kwie 2009, 14:05
autor: Agnieszka
Muchy lekko w kocich domach nie mają, oj nie.
Bambaryła i Poseł zaadaptowały się na półkach i blatach w naszym nowym mieszkaniu. Nowość to także to, że Posio, który ma Bambaryłkowe wsparcie wybezczelniał. Zwykle omijał Bertę karnie, a teraz, kiedy sunia chce się pobawić, obrywa w kufę. Jednym pogardliwym ruchem łapy.
Tak niegdyś nie bywało!
Pozdrawiam Forumki serdecznie już poświątecznie i szybkiego spuszczania kilogramów życzę. Kilogramów oczywiście niech ubywa nam, a przybywa naszym Brytkom. :)

: 15 kwie 2009, 14:06
autor: Dorszka
5 maja Bambaryłek wyglądał już tak:


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Oczywiście nie mogę pominąć Potwora Berty:

Obrazek

Obrazek

: 15 kwie 2009, 14:11
autor: Moderator
pantera pisze:Nie wierzę, że ten mały Bambaryła już tak urósł !!! Wygląda jak dorosły kocur :lol:
A Berta słodka psinka, taka ciapowata z wyglądu jaki tam potwór ! :D

Gratulacje Dorotko, śliczny B-miocik masz!
___________________________________________________________

: 15 kwie 2009, 14:12
autor: Agnieszka
pantera pisze:Nie wierzę, że ten mały Bambaryła już tak urósł !!! Wygląda jak dorosły kocur :lol:
On wygląda na dorosłego z przodu i na siedząco. Kiedy biegnie i podskakuje to widać, jakie z niego jeszcze dziecko...
Kiedy siedzi w przedpokoju i płacze, bo Poseł akurat nie wytrzymał bitewnego tempa i z godnością się oddalił, to dopiero dziecko!
Za to, jak mi się rozkłada na całkiem bujnej klatce piersiowej i nie mogę złapać oddechu pod ciężarem tony niebieskiego futra, znowu robi się wyjątkowo dorosły :)
Pozdrawiam

_____________________________________________________________
Agnieszka

: 15 kwie 2009, 14:13
autor: Dorszka
Brit pisze:Kocurki, kocurkami....ale Potwór BERTA!!! CUDOWNA!!! Coś wspaniałego...i to spojrzenie...Bomba.
Cieszę się, że Berta ma wielbicieli, ja ją bardzo lubię i duchowo zawsze ją wspieram, bo ten mały potworek Bam zburzył jaj cały uporządkowany świat.

Ja też uważam, że jest piękna!

: 15 kwie 2009, 14:14
autor: Agnieszka
Post z 24. sierpnia 2007:

Mój kot kradnie. Bilbo Bambaryła Agilis Cattus kradnie nałogowo gąbki do mycia naczyń oraz szczoteczki do zębów. W domu w obiegu znajduje się zwykle około pięciu gąbek kuchennych, z czego cztery albo pięć pod kanapą, w przedpokoju i w łazience.
Szczotki do zębów co rano leżą sobie w przedpokoju, tuż obok odkurzacza.
Kiedy kładę się spać, zostawiam je na zwykłym miejscu, czyli na wannowej półce.
Czy to zwykła przypadłość Brytyjczyków, czy trafił mi się egzemplarz wyjątkowy pod każdym względem? :)

Pozdrawiam serdecznie i doczekać się nie mogę wystawy i klarowej rujki (tylko w odwrotnej kolejności).

PS. Przyłapałam go wczoraj w nocy. Kiedy mnie zobaczył, pobiegł tak szybko, że stał się rozmazaną, niebiesko-różową smugą (widocznie gąbka była różowiutka).

_________________________________________________________________
Agnieszka

: 15 kwie 2009, 14:15
autor: Dorszka
<oops> <oops> <oops>

: 15 kwie 2009, 14:17
autor: Moderator
kesja pisze:Moje koty kradną długopisy i patyczki do uszu...
taka ich uroda widać
nie przejmuj sie, dobrze że pieniązków nie kradną :P
Jo`Ann pisze:Dzięki Bilbo Bambaryło! Kocham Cię!

A już myślałam, że tylko mój Chester jest gąbkomaniakiem. CODZIENNIE jak wracam z pracy wita mnie w przedpokoju Chester - mój półroczny od wczoraj sierściuszek - i gąbka kuchenna. Chowam wszystkie gąbki przed wyjsciem do pracy, a on i tak znajdzie i wywlecze. Ostatnio chowam do górnej szafki kuchennej, bo Chestek jest chory :( i boję się, że to może przez te gąbki poniekąd...Ma zapalenie dziąseł - przechodzę istny koszmar przy aplkacji tabletek i mój kot mnie nienawidzi, ale chyba też nadal kocha, bo jak już mnie ewidentnie zignoruje po aplikacji to po jakimś czasie się przytula i każe miziać. Jeszcze 1 tabletka została, więc może nasza przyjaźń się uchowa.

/przepraszam dorszko, że przemyciłam tu temat choroby - to przez te gąbki :) /
____________________________________________________________