Effy i Tori :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Witam na forum :-)
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

:mimbla: margit, margita :mimbla:
Witaj na forum, margit !
Kicia jest sliczna, oczy wielgaaaaachne takie - piekne ! <zakochana>
Awatar użytkownika
Witcha
Posty: 453
Rejestracja: 19 mar 2012, 14:08

Post autor: Witcha »

jakie patrzałki piękne ;) witam i ja :)
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Witam na forum małą kruszynkę i oczywiście Ciebie również.
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Post autor: Molly »

yamaha - zawsze można pisać Gosia czy jakoś tak :D

Noo oczyska to ma wielkie :)
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Witam również :-)
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Post autor: Molly »

Popiszę coś tutaj w przerwie między odwiedzaniem innych wątków - bardzo chcę poznać Wasze kociaki, ale tak dużo jest do czytania, więc schodzi mi trochę :)

Effy pojawiła się u nas w domu 12 maja w piątą rocznicę ślubu. Czasy były trudne, ponieważ ja na kilka miesięcy zostałam sama, mąż wyjechał do pracy i bardzo źle znosiłam rozłąkę. o kota lub psa prosiłam już od dłuższego czas. Niestety mężowski uważał, że w bloku zwierzaki się męczą i on ręki nie przyłoży do cierpienia żadnego żywego stworzenia, więc długi czas było kategoryczne nie. Tuż przed jego wyjazdem kotka (rasa międzynarodowa) szwagra zaszła w ciążę i wyskamlałam dosłownie zgodę na to, żeby wziąć kotka jak już się urodzą. Zaprosiłam na rozmowę kociarę znajomą, która argumentowała, że kotek to zwierzątko, które nie musi się męczyć w mieszkaniu, jeśli mu się stworzy dobre warunki. No i zgodził się... miałam silną kartę - przecież zostawiał mnie samą, a tak przyjaciel futrzasty u boku pozwoli łatwiej znieść rozłąkę. No i klamka zapadła - będą kotki małe, biorę. Warunek był jeden - chciałam dziewczynkę. Niestety w miocie nie było ani jednej dziewuszki .... zryczałam się okropnie, na skypie ustaliliśmy , że szukam kotka do adopcji, bo już raz rozpędzonej machiny nie da się zatrzymać. Kotek będzie i już. I tak trafiłam niechcący zupełnie na zdjęcia brytyjczyków, bo ja nawet nie wiedziałam, że taka rasa jest <oops> Pokazałam mężowi - nie podobały mu się koty :bicz: :bicz: :bicz: dopóki nie zobaczył sławnej pozycji - leże, leże :D Powiedział jednak, że mam się skontaktować z kimś kto ma takie kotki, poczytać i dopiero jak się upewnimy, że ta rasa nadaje się do bloków to podejmiemy działania. jak się okazało koleżanka z pracy (oczywiście, że tego przez kilka lat wspólnej pracy nie wiedziałam) ma od dwóch lat parkę brytków, spędziłyśmy godziny na rozmowach, plus fora (to również) plus strony hodowców. No i nie było odwrotu.
Na Effy trafiłam przez przypadek, hodowla miała ogłoszenie na tablicy pl , które również pojawiło się na allegro - jednak aby zobaczyć kotki trzeba było kontaktować się bezpośrednio z hodowcą co też zrobiłam. Jak dostałam zdjęcia kici - jedna dziewczynka była - zakochałam się, przepadłam z kretesem i w dwa dni byłam gotowa na przyjęcie kotka łącznie z zaklepaną wizytą u weta.
Pierwsze wrażenie:
Effy - z domu Doris (ale reaguje na Effy, zupełnie jak piesek - no prawie ;) ) byłam kocięciem tak żywym, że nie byłam w stanie nawet dobrze się jej przyjrzeć - mała rakieta śmigała po pokoju i zaczepiała inne kocięta ( w hodowli były też małe main coon'ki), jak spakowaliśmy ją do transportera, zaczęła płakać, a jej braciszek ze złością rzucił się na kratki i próbował uwolnić siostrę. W samochodzie pół drogi kicia przepłakała. Strasznie się o nią martwiłam, miała 3 miesiące , ale wiedziałam, że będzie tęsknić za towarzystwem innych kotków. Wieczór spędziła pod sofą, wychodząc na chwilkę i ostrożnie spacerując po jednym pokoju - reszta mieszkania ją nieco przerażała. Tak spędziłam 5 rocznice ślubu i tak zostałam kocią mamą.

ufff, ale się rozpisałam , teraz czas na kawkę :)
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

margit pisze:Witajcie :) Patrzę sobie na foteczki Waszych kotków i pierwsza myśl -
Jejjuuu jak ja kocham koty :)
Zbzikowałam totalnie <oops>

No i jak już tyle głasków - to i ja pogłasiam sobie Wasze piękności - jeśli oczywiście będą chciały :)

O jaaa - margita :D
a to heca :D
tylko mi nie mów że masz jeszcze tak samo na imię jak ja .... <lol>
Awatar użytkownika
Bartolka
Posty: 1956
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Bartolka »

Hej Gosiu :-)
Effy jest piękna <zakochana> Podoba mi sie bardzo jej imię :-)
No to jak męża nie ma, będziesz miała dużo czasu aby nas rozpieszczać ciekawymi opowieściami i zdjęciami <mrgreen>
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Post autor: Molly »

margita - no wiadomo skąd się te nicki biorą <mrgreen>
Imię zobowiązuje :)

Mąż niedawno wrócił, przez tydzień był intruzem w domu dla kici teraz jest FUN DADDY :D
Cyrki na kółkach są :D A śmiechu tyle.

Raz wstaję rano, a tu cały "duży" pokój z budowlami - wszędzie tunele, wszystkie koce zostały zaangażowane. Nie ma jak przejść. Jak się mąż obudził pytam - co to ma być? A ten : No co !! Bawiliśmy się <mrgreen>
Zablokowany