: 12 cze 2009, 19:17
Mago pisze:Mocno trzymam kciuki za kociaki, zwłaszcza za liliowego maluszka!!!
Kiedy będzie można uznać, że kociętom już nic nie grozi? Co o tym decyduje?
Jo`Ann pisze:Ojej...faktycznie cieżki poródDzielna Clarcia, bardzo dzielna!
Dorotko...a gdzie rodziliscie? Wspominasz o RTG - lekarz przywiózł czy byliście u niego? Pytam, bo w sumie nie wiem jak to się odbywa. Raz tylko odbierałam w domu poród mojej psinki Mikusi. Moja siostra znalazła ją i przygarnęła, nie wiedzieliśmy, że jest w ciąży.










