Strona 2 z 108

: 27 paź 2009, 18:43
autor: przemek
Nie kupujcie tylko chińskich zabawek. Bywają po rozgryzieniu trujące. Np. myszki.
Chyba te barwniki i nadzienie grzechotkowe. :-(

: 27 paź 2009, 19:17
autor: kasia z gdyni
ostatni hicior dnia to drugi kot w szafie <rotfl> a tak na bierząco to ćmy złapane na oknie, a ponieważ mieszkamy przy samym lesie więc zabawek ci u nas dostatek <aniołek>

: 27 paź 2009, 19:30
autor: mimbla
U nas spawdza się futerkowa myszka- kot chętnie bawi się nią sam. Skądinąd słyszałam, że giną one w niewyjaśnionych okolicznościach i nawet przy przeprowadzkowym opróżnianiu mieszkania nie znajduje się żadnej... Ale żadna to inwestycja te 2 złote :)
Jest też pluszowy szczur z IKEI, gdy zajdzie potrzeba zapolowania na grubszego zwierza. Oczywiscie najbardziej interesujący jest ogon.
To tyle "gotowców" Cała reszta zabawek to przedmioty o innych zastosowaniach odkrywane przez kociambra na nowo.
Fantastyczna jest kulka z folii aluminiowej, szaleństwo murowane. Ostatnim samoistnym odkryciem jest piankowa podkładka spod płyt CD kupowanych w tych okrągłych pudełkach po 50 sztuk. Jest jak krążek hokejowy, tylko cieńszy, nie da się go ukrasć i ukryć chwytając w pyszczek, trzeba najpierw chwycić w pazury a potem do pyszczka. Nauka tego triku zajmuje kotu kilka godzin <lol> Zabawka edukacyjna :haha:
Patyczki kosmetyczne też są świetne, zwłaszcza, gdy wiszą na sznurku na końcu którego znajduje się człowiek.
Natomiast hitem wspólnych zabaw jest dość miękka antena samochodowa, którą możemy wykonywać szybkie ruchy, a że Ozzy poluje na jej końcówkę, ręce są bezpieczne.

: 27 paź 2009, 20:13
autor: dźinx
Ja mam takie dwa patyczki z miękkim drutem, na końcu są pióra strusia- kochamy je. Kot je wyszarpuje, ale nie daje im rady- porzadnie zrobione, a ja trzymam bambusowy patyczek i sobie macham. Made in Poland- solidna produkcja.

: 27 paź 2009, 20:29
autor: przemek
Ja to w sumie kupowałem same duże olbrzymie pióra strusia.
Made in struś. :ok: <tańczy>

: 27 paź 2009, 20:38
autor: dźinx
a mój kot jest made in Brysiaczek i generalnie najpierw się patrzy jak sroka w kość na zabawkę <arrowright> tak powoli ją obserwuje , a potem dopiero na przykłąd obedrze myszkę z futerka, odgryzie wszytskie rzemyki z zabawki.

Dlatego im prostsza tym lepsza- zakrętka z bytelki po wodzie mineralnej <gwiżdże>

: 27 paź 2009, 20:46
autor: przemek
Nie no - Maniek miał swoją mysze i ma już z trzy lata. Jak znajdę to sfocę <lol> .Taka stara kremowa, pogryziona. Uwielbia ją. Pióra strusia rozpirzyły jego dzieci. Teraz mam takie cóś, ale mogę się namachać do potu.......... . <tańczy> .Zlewa........ . <serce> <tańczy>

Obrazek

: 27 paź 2009, 20:51
autor: dźinx
To włąśnie co masz, to jest dziadostwo, killer w 3 dni wygryzł pióra <klaszcze> i zjad je <strach> , a po 2 tygodniach ten patyczek się złamał. Kupowałam tego na potęgę, ale nie ma sensu.

Zamawiam tez kilerowi gęsie pióra, które równiez są pogryzione- z jedzeniem gorzej- sa wieksze i twardsze <diabeł>

: 27 paź 2009, 20:59
autor: przemek
No faktycznie te z gęsi mogą być niezłe. Może wytrzymają........ . <lol> W kazdym razie przy najbliższym sprzątaniu jak znadę tę "mysze" to sfocę. Czarna rozpacz, wstyd gościom pokazywać. Ale ma ją do maleńkiego. Ulubiona to i zostawiłem...... . Bawi sie nią i nosi w pysku... . Nie mam serca wywalić. A wywaliłem tego sporo. :ok:

: 27 paź 2009, 22:44
autor: DjDario
Wspaniale! Tyle tu pomysłów zarzuciliście, że zaraz będę je po kolei testował na moim brytosie <tańczy> On generalnie lubi szare myszki z grzechotką oraz piankowe piłeczki. Teraz potestujemy inne zabawki...