Strona 2 z 3
Re: OBELIX * PASJA
: 01 lip 2014, 18:10
autor: yamaha
Witajcie teraz juz "oficjalnie" na forum <tańczy>
Obélix jest cudny, i to nie tylko z imienia <lol> <zakochana>
Re: OBELIX * PASJA
: 01 lip 2014, 18:34
autor: asiek
Witamy Was i ślicznego kiciusia.

Re: OBELIX * PASJA
: 01 lip 2014, 18:57
autor: Zosiak
Witam serdecznie Was wszystkich!
Pierwsze zdjecie Obelixa lezacego na schodkach jest obledne!!! <lol>
Trzymam kciuki za wyniki badan kocurka - oby wszystkie wyszly dobrze <ok> <ok> <ok>
Re: OBELIX * PASJA
: 01 lip 2014, 19:17
autor: Kasik
Fajne chlopaki
Kciuki za zdrówko kotusia <ok>
Re: OBELIX * PASJA
: 01 lip 2014, 19:28
autor: MoniQ
I ja Was witam

Kotuś słodki
Kciukasy za zdrowie <ok>
Re: OBELIX * PASJA
: 01 lip 2014, 22:26
autor: atomeria
Mam przeczucie, że z kocurkiem nic złego się nie dzieje, ale Twój lęk doskonale rozumiem. Trzymam kciuki za potwierdzenie, że mam rację <ok> <ok> <ok> A Ciebie i Twoją rodzinkę już lubię :-)
Re: OBELIX * PASJA
: 01 lip 2014, 22:50
autor: zapcia2
Widac, że chlopaki swietnie sie maja! Best Friends

Wg mnie super sprawa, ze synus ma zwierzatko..goraco wierze, ze takie dzieci jakos lepiej sie chowaja

Ja tez jestem na forum swiezakiem..zatem witam goraco

Re: OBELIX * PASJA
: 02 lip 2014, 08:05
autor: Sonia
Witam serdecznie we własnym wątku Obelixa :-)
Trzymam nadal kciuki za zdrówko kotusia <ok> <ok> <ok>
Re: OBELIX * PASJA
: 02 lip 2014, 08:23
autor: Truskawka
O 10:00 mam zadzwonić do weterynarza po wyniki. Nie chciałam jechać z nim od razu, bo wczoraj bardzo się już trząsł przy usg. Jest raczej spokojnym kotkiem, ale przy pobieraniu krwi dostał takiej werwy i walczył, że trzymaliśmy go we troje. Pani weterynarz udało się wkłuć za pierwszym razem. Weterynarz musi mieć taki spryt, podobnie jak pielęgniarka. Wiem coś o tym, ponieważ ja jestem człowiekiem bez żył <mrgreen> . Kiedy byłam w szpitalu jako 13 latka, pielęgniarki zostawiały mi w ręce wiszącą strzykawkę z naciągniętym tłoczkiem i biegły po bardziej doświadczone koleżanki. Chciałam zostać kriwodawcą, wyniki były dobre, ale kobieta jak zobaczyła moje ręce powiedziała, że owszem wkłują mi się i pobiorą, ale jakby coś poszło nie tak, to nie wkłują się do drugiej, żeby mnie ewentualnie ratować.
Obelix przed opuszczeniem hodowli miał podany Zylexis, pozostałe 2 dawki dostał juz u nas, żeby się wzmocnił przy zmianie domku. Miał małą infekcję oczek, ale podaję mu codziennie Enisyl-F. Dostaje też Immuno-vet (bardzo fajne kapsułki z odkręcanym czubkiem - łatwo je podać). Mamy zabezpieczony balkon, więc jak tylko ma ochotę i wiem, że jest ładna pogoda, siedzi sobie tam i ogląda świat.
W domu nastrój nerwowy - ja się martwię, moja mama płacze, a babcia (przepraszam, że wkraczam tu z wątkiem religijnym) odmawia różaniec.
Re: OBELIX * PASJA
: 02 lip 2014, 09:00
autor: Audrey
Trzymam mocno kciuki za Obelusia.

<ok>
