Strona 2 z 2

Re: Wątek kitki :-)

: 30 gru 2014, 12:43
autor: maga
Witaj :)

Wpadnijcie do jakiejś hodowli na rekonesans :) wtedy dowiedzie się w mgnieniu oka czy jesteście alergikami na koty :)

Re: Wątek kitki :-)

: 30 gru 2014, 15:19
autor: Truskawka
To nie działa w taki sposób. Możesz jechać do hodowli i spędzić tam cały dzień i nie będzie żadnej reakcji. I jeśli testy czy to skórne, czy to z krwi wyjdą negatywne oznacza to jedynie , że w tej danej chwili nie jesteś uczulony na białko kocie. Jednakże u osób, które są już uczulone na inne alergeny istnieje ryzyko, że po pewnym czasie, dopiero podczas długotrwałej ekspozycji na dany czynnik, organizm zacznie rozpoznawać ten czynnik jako wrogi - uczuli się na niego.
Tak było z moim mężem. Pewnej wiosny po prostu dostał dziwnego przeźroczystego kataru, piekły go oczy. Na początku myślał, że to infekcja. Kolejnej wiosny było coraz gorzej. W końcu dostał sezonowej astmy, miał krótki oddech. Testy wykazały uczulenie na pyłki brzozy, olchy oraz leszczyny. Dodam, że brzoza to jego ulubione drzewo, wśród, których wychowywał się na wsi...Ja wiem, że kiedy pojawiają się ogłoszenia o oddaniu kota z powodu alergii, wzbudza to wielkie emocje. Ale trudno jest nawet przeprowadzić odczulanie, jeżeli cały czas w domu przebywa alergen. Widziałam mojego męża jak się dusił, widziałam jakie leki musiał brać, żeby wyjść bezpiecznie z domu. Sterydy wziewne, w tubie ect. Przepraszam za off topic, jednak doskonale rozumiem Twoją rozterkę kitko.

Re: Wątek kitki :-)

: 30 gru 2014, 15:58
autor: maga
Truskawko oczywiście, że można się uczulić w każdej chwili swojego życia na cokolwiek, na to co by człek nawet nie przypuszczał.
Ale uwierz mi, że spędzenie paru godzin w hodowli da o sobie znać alergikom.
Powietrze, ba dom jest tak przesiąknięty alergenami, że chyba trudno o lepsze miejsce na test.
Owszem zrobienie testów jest pomocne i jak najbardziej polecam. Ale pobycie wśród kotów pokaże wszystko wiem bo niejednokrotnie się z tym spotykam. Od słabej pokrzywki, która ktoś dostaje ot tak bo podotykał u mnie kota po naprawdę ciężkie reakcje jak u męża kuzynki z wizyta na zastrzyku na pogotowiu.

Mówimy o tu i teraz bo nikt nie da gwarancji, że nie uczulimy się potem.

Re: Wątek kitki :-)

: 30 gru 2014, 17:32
autor: kitka
Dziękuję za wszystkie wypowiedzi :-) mechanizm powstawania alergii znamy, bo mąż jest lekarzem. Testy robimy, bo jest to jakakolwiek namiastka sprawdzenia ewentualnej alergii. Zanim zdecydujemy się na kota odwiedzimy hodowlę- i to pewnie nie raz. Gdyby u nas - dorosłych po pewnym czasie wystąpiła alergia w skutek długotrwałej ekspozycji na alergen, pewnie byśmy się odczulali. Najgorzej gdyby tak się stało u dziecka. Ehh. A z drugiej strony każdy, w każdym wieku może się uczulic na wszystko... no nie przewidzi człowiek wszystkiego. Niemniej jednak nie kupimy kota tak o, bo milutki i kizi-mizi, skoro mamy jakiekolwiek obawy związane z ta nieszczęsną alergią. Sprawdzimy przynajmniej wszystko, na co mamy wpływ i co możemy sprawdzić.
Bardzo Wam dziękuję za wszystkie rady :-)

Re: Wątek kitki :-)

: 30 gru 2014, 17:50
autor: Sonia
Witaj Kitka :-)
Warto się też wybrać na jakąś wystawę kotów. Jeżeli ktoś ma skłonność, to jak pobędzie parę godzin na takiej wystawie, gdzie są zgromadzone koty w ilości 200-300 sztuk, to też może u takiej osoby się coś ujawnić, jeżeli będzie miał skłonności. Najbliżej Śląska to będzie wystawa 14-15 lutego w Bielsku-Białej, więc polecam się wybrać pooglądać kotki, porozmawiać z hodowcami, a przy okazji zobaczycie, czy dziecku lub komuś z Was coś się nie pojawi.

Re: Wątek kitki :-)

: 30 gru 2014, 18:04
autor: kitka
O, dziękuję Sonia, o wystawie w Bielsku juz wiemy i faktycznie się wybierzemy :)

Re: Wątek kitki :-)

: 30 gru 2014, 19:08
autor: asiak
Witam serdecznie :-)