Strona 2 z 5

Re: Jestem Eddie :)

: 21 kwie 2015, 08:04
autor: yamaha
Slodzinka mala <zakochana>
Witajcie na forum :kwiatek:

Re: Jestem Eddie :)

: 21 kwie 2015, 08:07
autor: Kasik
Witaj Slodziaku <serce>

Re: Jestem Eddie :)

: 21 kwie 2015, 08:21
autor: Hann
Cudny maluszek <oops> Witajcie na forum <mrgreen>

Re: Jestem Eddie :)

: 21 kwie 2015, 08:30
autor: Sonia
Witam :-) :kotek:

Re: Jestem Eddie :)

: 21 kwie 2015, 09:50
autor: waćpanna
dziękujemy bardzo za ciepłe przywitanie :-D :-D :-D

Pewnie, ze względu na brak doświadczenia, często będziemy się dopytywać o pojawiające sie na bieżąco zagwozdki :)

Re: Jestem Eddie :)

: 21 kwie 2015, 10:55
autor: MoniQ
Witaj Eddie! Ślicznotek z Ciebie <zakochana> <serce> :kotek:

Re: Jestem Eddie :)

: 21 kwie 2015, 22:18
autor: Fusiu
Witam i ja na forum :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

:kotek: :kotek:

Re: Jestem Eddie :)

: 22 kwie 2015, 00:46
autor: dagusia
Witamy na forum tą śliczną przytulankę <zakochana>

Re: Jestem Eddie :)

: 04 maja 2015, 11:38
autor: waćpanna
Edi bardzo szybko rośnie i zaczynam się obawiać czy przypadkiem nie za szybko :)

ważymy go co tydzień i przybywa w tym czasie ok. 0,2 kg. w chwili obecnej, jako 15-tygodniowy kocur waży 2,20 kg, a jak przywieźliśmy go do domu waga wynosiła 1,80 kg. Czy to nie jest za szybki przyrost?

Re: Jestem Eddie :)

: 02 cze 2015, 12:47
autor: waćpanna
Edi robi się coraz większy! :) ma już 18 tygodni i waży 3 kg :) z nami jest 1,5 miesiąca, a wydaje się, że dużo dłużej :) psotnik i kombinator z niego niesamowity :)

oto kilka aktualnych fotek ze śpiochów i bryków malucha :) :kotek: :kotek: :kotek:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zastanawiam się aktualnie czy nie warto byłoby udać się na wizytę do weterynarza na ogólny "przegląd" stanu Ediego... co prawda on sam jest energiczny, rozmruczany i nic się niepokojącego z nim nie dzieje, ale może dobrze by było, jakby ten go zobaczył? Czy może jeszcze warto odczekać chwilę do konkretnego wieku kociaka?

Co prawda byliśmy ostatnio u weta na czipowaniu, ale ten stwierdził, że ogólnie wszystko jest ok, a nie chce stresować kota przed wszczepieniem, a po wszczepieniu Edi był wystraszony i nie chcieliśmy go stresować bardziej - żeby potem nie było problemów z wizytami u weta. W sumie to dla nas to było chyba większe przeżycie niż dla niego <lol>