Strona 2 z 101

: 15 lut 2010, 23:09
autor: Matyldonka
Dziekuje za pomoc :)

: 15 lut 2010, 23:33
autor: bajewka
Witam; Bardzo fajna "ociupinka"

: 15 lut 2010, 23:35
autor: Dorszka
Witam serdecznie i ja, Kruszynka szybko urośnie!

: 16 lut 2010, 00:52
autor: gosiaczek8807
Ale śliczne maleństwo ;)
Fajnie, że już widuje swoją nową panią ;)

: 16 lut 2010, 09:49
autor: moonisia
Jakie śliczne maleństwo :-) :kotek:

: 16 lut 2010, 10:05
autor: Maria
Piękny maluszek. Mało kto ma okazję takie maleństwa ściskać. Zazdrościmy! :)

: 16 lut 2010, 11:08
autor: Pola
Witam i ja :)

: 16 lut 2010, 14:14
autor: Matyldonka
Maria pisze:Piękny maluszek. Mało kto ma okazję takie maleństwa ściskać. Zazdrościmy! :)
Jako, że nie mam zbyt wiele doswiadczenia w tego typu sytuacjach (kotka z hodowli bierzemy poraz pierwszy) to byłam przekonana, że odwiedzanie kotków, nawet takich 4 tygodniowych jest na porzadku dziennym.
Poza tym na moje oko kiciuś mógłby juz zamieszkać z nami :)

: 17 lut 2010, 01:17
autor: Maria
Matyldonka pisze:
Maria pisze:Piękny maluszek. Mało kto ma okazję takie maleństwa ściskać. Zazdrościmy! :)
Jako, że nie mam zbyt wiele doswiadczenia w tego typu sytuacjach (kotka z hodowli bierzemy poraz pierwszy) to byłam przekonana, że odwiedzanie kotków, nawet takich 4 tygodniowych jest na porzadku dziennym.
Poza tym na moje oko kiciuś mógłby juz zamieszkać z nami :)
Najczęściej po kotka przyjeżdża się dopiero w momencie odbioru czyli jak ma ok 14 tygodnia.
Zupełnych maluchów nie odwiedza się, najczęściej ze względu na brak szczepień, co by czegoś nie przywlec ze sobą.

Jak ma 4 tygodnie to jeszcze musi trochę z mamą posiedzieć... ale doczekacie się :) :kotek:

: 08 mar 2010, 17:44
autor: Matyldonka
Regularnie odwiedzamy naszego kotka - Śpioszka. Nie mozemy sie juz doczekac kiedy znajdzie sie w naszym domu, a jeszcze szczepienia... Jutro pierwsze.
Zdaje sobie sprawę, że dopiero po 12 tygodniach kicia moze byc z nami, ale to tak strasznie sie ciagnie ;-( Mineło do tej pory 10 długich tygodni :-|
Podczas ostatnich odwiedzin pani z hodowli zakomunikowała nam, że Śpioszek jest jednym z najlepszych kotków z miotu, najbardziej odpowiada wzorcom rasy i jej zdaniem rokowałby najlepsze nadzieje na sukcesy hodowlane. Chciałaby żeby kotek poszedł raz czy dwa na taką wystawe "sie pokazac"
Nie mam zbyt duzej wiedzy na temat wystaw. Boje sie, ze mogłabym dostraczyc niepotrzebnego stresu kici. Od poczatku załozylismy ze to bedzie kicia do przytulania i na kolanka, broń Boze na wystawe. Jednakże pani zapewniła mnie, ze kot nie bedzie sie czuł źle.
Co o tym myslicie?