Jeszcze raz dziękujemy:)
Dziś dokładnie dwa tygodnie jak jest z nami a wydaje się jakby minęło już pół roku conajmniej:)Uczymy się siebie...Hopek też jest coraz śmielszy w zwiedzaniu mieszkania i poznawaniu każdego kąta ale to tylko dobry znak...widać, że czuje się u nas coraz lepiej:)Jeszcze tylko czekam, aż będzie chodził cały czas z dumnie podniesionym ogonkiem...bo póki co to jeszcze różnie ... Sztywny i wysoko podniesiony ogonek to najczęściej rano, jak wstaje z łóżka a on biegnie koło nogi do szuflady z jedzeniem:)
Póki co, bo nie wiem czy to się jeszcze może zmienić:), to nie budzi nas rano..grzecznie czeka aż wstaniemy.Fajnie bawi się ze starszym Synkiem, do mnie przychodzi na kizianko a młodsza Córkę dzielnie znosi. Pilnujemy ja bardzo, bo najchętniej by go nosila i stawiała w miejscu, gdzie jej pasuje...I tłumaczymy i pilnujemy, bo to, że Kocina jest grzeczny i łagodny, to nie znaczy, że cierpliwości kiedyś nie straci:)
Poza tym jest bardzo ciekawski, zmywanie naczyń fascynuje go bardzo i w ogóle jest zawsze blisko nas:)Ciekawe jak będzie znosił jakieś wizyty obcych osób...Ale z tym, w związku o obecną sytuacja, trzeba będzie jeszcze poczekać:)
Poza tym udało mi się obciąć mu kilka pazurków i zajrzeć do uszek...wydają mi się trochę owoskowane i nie wiem czy je ruszać czy poczekać do najbliższej wizyty u Weterynarza i zaczerpnąć profesjonalnej opinii i instrukcji...W ogóle muszę znaleźć jakiegoś weterynarza i pomyśleć o kastracji.Chcialabym to zrobić około 5 miesiąca (10 kwietnia skończy 4 miesiące), chyba nie ma co czekać za długo .W ogóle Hopek to takie nasze 3 dziecko i tak jak z noworodkiem, ktory nic nie powie, tak i tu obserwujemy, zastanawiamy się czy wszystko jest dobrze czy aby na pewno wszystko jest jak należy. Gdyby nie koronawirus, to pewnie bym się już jakoś umowila, żeby go ktoś fachowym okiem obejrzał:)A tak to siedziny wszyscy w domu...ja jestem na urlopie wychowawczym, to Hopek i tak nie byłby sam ale tak pełnej chaty, to się nikt nie spodziewał:)Także adaptacje ma idealną:)
Dobra...kończę pomalutku, pozdrawiamy leniwie i do napisania
